Integra

Wprowadzenie do systemu sekwencji sabiańskich
Medium, lwy, pisklęta, imigranci
(Ryby 23, Panna 23, Bliźnięta 23, Strzelec 23)
Hulaki, pożar, papuga, kontynent
(Lew 19, Wodnik 19, Skorpion 19, Byk 19)
Choinka, dentysta, dmuchacze szkła, flaga
(Byk 9, Skorpion 9, Lew 9, Wodnik 9)
Łysy mężczyzna, urodzajny ogród, most, bankrut
(Panna 28, Ryby 28, Strzelec 28, Bliźnięta 28)
Egzamin okultystyczny, panna młoda, czarna niewolnica, kogut
(Ryby 12, Panna 12, Bliźnięta 12, Strzelec 12)
Koniczyna, sąsiedzi, dojrzała kobieta, dezerter
(Byk 3, Skorpion 3, Lew 3, Wodnik 3)
Sensacja, sowa, duchy natury, kiermasz
(Bliźnięta 5, Strzelec 5, Panna 5, Ryby 5)
Szklane dno, weterani, portret, targ
(Bliźnięta 1, Strzelec 1, Panna 1, Ryby 1)
Syrena, motyl, Indianka, szewcy
(Lew 29, Wodnik 29, Skorpion 29, Byk 29)
Eden, sjesta, mroczna przestrzeń, starożytna płaskorzeźba
(Baran 14, Waga 14, Rak 14, Koziorożec 14)
Klęska, żaglówka, ogród pragnień, fontanna
(Koziorożec 22, Rak 22, Baran 22, Waga 22)
Wdowa, pianista, miecz, mąż stanu
(Strzelec 13, Bliźnięta 13, Ryby 13, Panna 13)
Sąsiedzi, koniczyna, dezerter, dojrzała kobieta
(Skorpion 3, Byk 3, Wodnik 3, Lew 3)
Flaga, dmuchacze szkła, choinka, dentysta
(Wodnik 9, Lew 9, Byk 9, Skorpion 9)
Wielkanoc, wulkan, młodzieniec, nabożeństwo
(Ryby 17, Panna 17, Bliźnięta 17, Strzelec 17)

Wprowadzenie do systemu sekwencji sabiańskich

Zadając pytanie Symbolom Sabiańskim, warto stosować opisany przeze mnie system sabiański wg Dane’a Rudhyara, zgodnie z którym każdy symbol sabiański powiązany jest z trzema innymi, dobieranymi wg "klucza astrologicznego" (szczegóły we wspomnianym artykule). Łatwo zauważyć, że taka sekwencja czterech symboli, po umieszczeniu na kole zodiakalnym, tworzy krzyż. Symbole te odczytujemy w kolejności: symbol z lewej (w pozycji ascendentu), symbol z prawej (descendent), symbol na dole (Immum Coeli), symbol u góry (Medium Coeli), odpowiadając kolejno na pytania: CO, DOKĄD, JAK, DLACZEGO.

Ten sam system można też stosować podczas interpretacji symboli sabiańskich ważnych punktów w horoskopie urodzeniowym (i nie tylko).

Poniżej znajdują się przykłady tego rodzaju interpretacji, a pierwszym z nich jest sekwencja 23. stopnia w znakach zmiennych, którym przyporządkowane są następujące symbole sabiańskie:

Medium, lwy, pisklęta, imigranci

Sekwencja 353

CO = Ryby 23: Materializujące medium przeprowadzające seans.
DOKĄD = Panna 23: Treser lwów bez lęku wkracza na arenę cyrkową.
JAK = Bliźnięta 23: Trzy świeżo opierzone pisklęta w gnieździe wysoko na drzewie.
DLACZEGO = Strzelec 23: Grupa imigrantów spełniająca wymogi pozwalające na przybycie do nowego kraju.

Z jednej strony, medium materializujące ektoplazmę kojarzy się z uwalnianiem czegoś ze swego wnętrza (urazy, bolesne wspomnienia, przeżycia itp.) z drugiej natomiast z tworzeniem własnej rzeczywistości (nowych przekonań, nowych postaw, a w konsekwencji także nowych doświadczeń i związków). Sugeruje to, że najpierw trzeba coś uwolnić (uświadomić sobie, poczuć, "zobaczyć"), żeby mogło powstać coś nowego, świeżego i zdrowego.

W tej sekwencji symbol Ryby 23 opisuje przede wszystkim stan obecny i jego potencjał (czyli odpowiada na pytanie CO), warto jednak zastanowić się też nad pozostałymi trzema symbolami, które przedstawią całą sytuację w szerszej perspektywie.

DOKĄD zaprowadzić może ta droga, co maksymalnie można na niej osiągnąć: Panna 23: Treser lwów bez lęku wkracza na arenę cyrkową.
JAK ten najwyższy potencjał osiągnąć: Bliźnięta 23: Trzy świeżo opierzone pisklęta w gnieździe wysoko na drzewie.
DLACZEGO ta sytuacja zaistniała, jaki jest jej sens duchowy i znaczenie dla rozwoju: Strzelec 23: Grupa imigrantów spełniająca wymogi pozwalające na przybycie do nowego kraju.

Symbol Panna 23 ma podobne znaczenie do karty Moc, w obu przypadkach lwy symbolizują instynktowną stronę natury człowieka, której nie możemy skutecznie ujarzmić przemocą – na pewno nie na dłuższą metę. Tłumione uczucia tak jak stłumiona (np. lękiem) agresja lwów w końcu znajdzie ujście i wyładowana zostanie na najbliższym otoczeniu lub na sobie samym (psychosomatyka).

Ujarzmianie swoich lwów ("demonów") trzeba więc zacząć od zaakceptowania ich istnienia, poznania, zbadania ich przyczyn, aby później przejść do zaspokojenia ich "głodu", czyli potrzeb, które zostały przez nas wyparte – pamiętając, żeby głód ten zaspokajać odtąd zdrowym pożywieniem.

W obu symbolach (Panna 23 i karta Moc) lew zostaje "wypuszczony" na wolność, co z pewnością wymaga odwagi (czasem nie ma się wielkiego wyboru, kiedy sam się wyrywa, próbując się wyzwolić). Wypuszczony lew nie ucieka jednak, ale zostaje przy swoim treserze - wzajemnie mają sobie coś do zaoferowania: razem mogą osiągnąć harmonię - połączyć siłę z łagodnością. Symbole Ryby 23 (materializujące medium) i Panna 23 (treser lwów) to, jak widać, kolejne etapy jednego procesu: zmaterializowana w symbolu Ryby 23 ektoplazma (stłumione Ja, „demony”, jungowski cień), na ma początku bliżej nieokreśloną postać, jednak stopniowo nabiera kształtów i staje się wypuszczonymi z klatki lwami z symbolu Panna 23. Medium w symbolu Ryby 23 to osoba nieświadoma, bezwolna, kierowana podświadomymi impulsami, nad którymi nie panuje, jednak w symbolu Panna 23 staje się treserem – zaczyna rozumieć, że ze swoimi lwami może się porozumieć i zapanować nad nimi.

Po ujarzmieniu własnych lwów łatwiej przychodzi tworzenie relacji – można pozostać sobą i pozwolić drugiej osobie na pełne wyrażanie siebie, a jednocześnie nie ranić się wzajemnie. Być może nie jest to łatwe, ale na pewno warto próbować.

Oczywiście, wymaga to czasu, na co wskazuje symbol Bliźnięta 23 (JAK), ale symbol ten zwraca też uwagę na potrzebę cofnięcia się do okresu dzieciństwa – wtedy właśnie uczymy się tworzyć relacje z innymi, obserwując swoje najbliższe otoczenie i (często bezwiednie) je naśladując. Warto zastanowić się nad otrzymanymi wzorcami i znaleźć w sobie ich (często zakamuflowane, bo wypierane) manifestacje. Warto zacząć od przyjrzenia się związkowi swoich rodziców. Często trzeba odwagi i szczerości, żeby zrobić to naprawdę uczciwie, bez idealizowania (to chyba najczęstsza przeszkoda w wyraźnym ujrzeniu tej relacji, bo wynika z głęboko zakorzenionego przekonania: "czcij ojca swego i matkę swoją", które, w skrajnych przypadkach, każe nawet dziecku-ofierze chronić rodzica-oprawcę - pisze o tym np. Alice Miller). Przy symbolu Bliźnięta 23 warto też przyjrzeć się swoim relacjom z rodzeństwem, szczególnie w dzieciństwie.

Innym znaczeniem tego symbolu (szczególnie w pozycji JAK) jest też potrzeba zintegrowania potrzeb swego ciała, umysłu i ducha (są one reprezentowane przez trzy pisklęta), co umożliwi samodzielny lot we właściwym czasie.

Z kolei symbol w pozycji DLACZEGO – Strzelec 23: Grupa imigrantów spełniająca wymogi pozwalające na przybycie do nowego kraju, dość wyraźnie łączy się z poprzednim (Bliźnięta 23: Trzy świeżo opierzone pisklęta w gnieździe wysoko na drzewie). Dotyczy wyjścia poza pewne granice (ograniczenia - np. ograniczenia narzucone sobie, ograniczenia wynikające z systemu rodzinnego, kulturowego itp.). Trzeba najpierw "spełnić wymogi", czyli przejść "okres przygotowawczy", tak jak pisklęta muszą nauczyć się latać, zanim wyfruną z gniazda i staną się samodzielne, imigranci muszą nauczyć się języka i poznać kulturę nowego kraju, w którym zamierzają zamieszkać, ale także muszą pożegnać się ze swoją przeszłością, żeby "starego kraju" nie "przemycić" do swej nowej przestrzeni życiowej. Tak naprawdę nie chodzi przecież o nowe miejsce w świecie, ale o wypracowanie nowej przestrzeni w sobie. W tym kontekście symbol Strzelec 23 kojarzy mi się z obrazem na karcie VI mieczy w talii Rider-Waite'a.

Zatem, być może, celem etapu, do którego odnosi się ta sekwencja symboli, jest właśnie przekroczenie jakichś ograniczeń i odnalezienie własnej prawdziwej przestrzeni, w której twoje lwy okażą się potężnymi przyjaciółmi, a nie demonami? Po nawiązaniu takiej relacji z samym sobą, tworzenie związków z innymi staje się już zupełnie "inną krainą". Ta sekwencja mówi o tym, że czasem trzeba zrobić krok w tył (w przeszłość), żeby móc ruszyć do przodu (w przyszłość) i budować swoje życie bez obciążeń.

Hulaki, pożar, papuga, kontynent

Kolej na sekwencję 19. stopnia w znakach stałych, którym przyporządkowane są następujące symbole sabiańskie:

CO = Lew 19: Przyjęcie na łodzi mieszkalnej pełne hulaków; woda odbija jego światła.
DOKĄD = Wodnik 19: Pożar lasu ostatecznie ugaszony.
JAK = Skorpion 19: Papuga, która słucha a potem mówi, powtarza podsłuchaną rozmowę.
DLACZEGO = Byk 19: Nowy kontynent wyłania się z oceanu.

Symbol Lew 19: Przyjęcie na łodzi mieszkalnej pełne hulaków; woda odbija jego światła kładzie nacisk na nowe towarzystwo i okres odprężenia się. Sugeruje również, żeby skupić się właśnie na chwili obecnej i cieszyć się tym, co ona przynosi, zamiast nastawiać się na coś, np. na poszukiwanie miłości. Donna Cunningham tak o tym napisała w "Astrologicznym przewodniku ku samoświadomości":

Nic nam nie da jej gorliwe poszukiwanie, snucie intryg i chwytanie się każdego sposobu, by ją zdobyć. Wystarczy skupić się na samorozwoju, by pewnego dnia po prostu pojawiła się w twoim życiu. Nie ma to nawet zbyt wiele wspólnego z zasługiwaniem na nią - w najokropniejszych i najniegodziwszych flirciarzach zakochuje się mnóstwo osób.

Przy takim nastawieniu na cieszenie się chwilą - niewykluczone, że pojawi ktoś, z kim chętnie będziemy spędzać więcej czasu, ale ten Symbol Sabiański wskazuje raczej na związki chwilowe, sprawiające obu osobom przyjemność.

Ten Symbol można też zinterpretować mniej dosłownie – „łódź mieszkalna” może być symbolem chęci/potrzeby stabilizacji uczuciowej (bo pływa po wodzie, symbolizującej uczucia) w sytuacji, kiedy wokół panuje raczej atmosfera zabawy i nikomu (czyli np. dotychczasowym partnerom) ani w głowie "zacumowanie" gdzieś lub z kimś na dłużej. Jednak również w tej sytuacji warto trochę "podryfować", zrelaksować się i dać się ponieść wydarzeniom – cieszyć się "blaskiem światła odbijanym w wodzie" czyli chwilowym pięknem, radością i ekscytacją. Równocześnie trzeba zdawać sobie sprawę z tymczasowości tej sytuacji - kiedyś trzeba będzie "przycumować i zejść na ziemię".

Warto zastanowić się nad kolejnymi symbolami w sekwencji Rudhyara, które odpowiedzą na pytanie DOKĄD zaprowadzi cię to dryfowanie i jaki najwyższy potencjał zawiera dla ciebie, JAK ten potencjał wydobyć oraz DLACZEGO taka sytuacja istnieje w twoim życiu, jaki ma dla ciebie sens duchowy.

DOKĄD: Wodnik 19: Pożar lasu ostatecznie ugaszony.
JAK: Skorpion 19: Papuga, która słucha a potem mówi, powtarza podsłuchaną rozmowę.
DLACZEGO: Byk 19: Nowy kontynent wyłania się z oceanu.

Najwyższy potencjał obecnej sytuacji w sferze uczuć opisany jest symbolicznie przez Wodnika 19: Pożar lasu ostatecznie ugaszony. W ujęciu symbolicznym w tej sekwencji „pożar lasu” jest tym samym, co „przyjęcie na łodzi pełne hulaków”, ponieważ w obu przypadkach pojawia się element czegoś w rodzaju „podwyższonej temperatury”, rozgorączkowania, poddania się żywiołowi, który może rozszaleć się na wszystkie strony.

Wodnik 19, jako odpowiedź na pytanie „DOKĄD prowadzi to huczne ‘przyjęcie na łodzi’?”, podpowiada, że rozgorączkowanie, silne pragnienia, niezrealizowane tęsknoty (i wynikająca z tego wszystkiego dezorientacja) ostatecznie mogą zostać „ugaszone”, a więc opanowane, uspokojone. Sprawy wrócą więc do normy, ale wiele rzeczy może się zmienić, tak jak las po pożarze nie jest już taki sam. Oczywiście cały ten okres chaosu może w ostatecznym rozrachunku zadziałać odświeżająco na sferę uczuć, tak jak pożar odświeża las, który zostaje zniszczony tylko pozornie, a w rzeczywistości powstaje w nim miejsce na coś nowego.

Symbol Skorpion 19: Papuga, która słucha a potem mówi, powtarza podsłuchaną rozmowę odpowiadający w tej sekwencji na pytanie „JAK wydobyć ten najwyższy potencjał zawarty w całej sytuacji?” zawiera bardzo wiele informacji. Po pierwsze, zwraca uwagę na przestawienie się na odbiór (w symbolu przedstawione jest słuchanie, ale chodzi również o patrzenie - to na zewnątrz - i o wczuwanie/wsłuchiwanie się w siebie). Papuga najpierw gromadzi, a potem powtarza uzyskane mądrości - niekoniecznie w postaci słów, także poprzez swoje postępowanie. Krótko mówiąc, ten symbol zwraca uwagę, że aby najskuteczniej wykorzystać potencjał całej sytuacji, warto wśród panującego zgiełku postarać się wyciszyć i wsłuchać w siebie, bo wszystkie odpowiedzi mamy w sobie, trzeba tylko do nich dotrzeć. Ptaki to symbole siły duchowej, która potrafi wynieść nas ponad zgiełk świata materii. Można to wyraźnie odczuć w trakcie choćby krótkich relaksacji i medytacji, a potem stopniowo wprowadzać w życie codzienne.

A po co to wszystko? Co może przynieść nam ta sytuacja? Co oznacza w kontekście naszego osobistego rozwoju? DLACZEGO stała się naszym udziałem? Na te pytania odpowiada w tej sekwencji symbol Byk 19: Nowy kontynent wyłania się z oceanu.

W kontekście sytuacji odnoszącej się do sfery uczuć, symbol ten mówi, że celem całego doświadczenia jest czas na dokonanie pewnych przewartościowań w tej sferze, skutkiem których z oceanu niestabilnych emocji (a także z nieświadomości) wyłoni się całkowicie nowy świat. Kontynent to zdecydowanie coś więcej, niż np. wyspa. Wyspa może sugerować coś tymczasowego, kontynent coś znacznie trwalszego.

Symbol Lew 19 (łódź pełna hulaków) wskazywał na etap dryfowania bez określonego celu (przyjęcie na łodzi), ale świadomie czy nie, łódź dokądś przecież zmierza. Jej cel zdaje się sugerować właśnie symbol kontynentu wyłaniającego się z oceanu (Byk 19) - zdawałoby się w miejscu, w którym nikt nie podejrzewałby jego istnienia. Chodzi być może o to, że kiedy znajdziemy się we właściwym czasie i we właściwym miejscu, z właściwą osobą - to nawet gdy nie podejrzewamy, że dotarliśmy do celu, ten cel nagle nam się objawi. Ten symbol mówi też, żeby nie ograniczać się ustalonymi przekonaniami, stereotypami itd., ale mieć oczy, uszy i serce otwarte - symbolicznie mówiąc: być może nie ma tego kontynentu na mapie, ale to nie znaczy, że on nie istnieje.

Choinka, dentysta, dmuchacze szkła, flaga

Sekwencja 39

Sekwencji 9. stopnia w znakach stałych przyporządkowane są następujące symbole sabiańskie:

CO = Byk 9: Bożonarodzeniowa choinka jest przyozdobiona i lśni w ciemności.
DOKĄD = Skorpion 9: Dentysta bardzo zajęty pracą.
JAK = Lew 9: Dmuchacze szkła formują piękne kształty swoim kontrolowanym oddechem.
DLACZEGO = Wodnik 9: Flaga przekształcająca się w orła.

Pierwszym symbolem w tej sekwencji jest Byk 9: Bożonarodzeniowa choinka jest przyozdobiona i lśni w ciemności. Choinka bożonarodzeniowa wskazuje na okres jedności i porozumienia, tak jak święta, które symbolizuje. Niezwykle istotnym elementem tych świąt jest też dawanie i branie - ludzie obdarowują się wtedy prezentami, przy czym nie tyle ważne jest (lub powinno być) to, co dają i otrzymują, jak towarzysząca temu gestowi szczera intencja, oznaczająca w istocie chęć obdarzenia drugiej osoby częścią siebie. Dając od siebie, dajemy siebie. Choinka bożonarodzeniowa jest przystrojona błyskotkami i trochę udaje to, czym z natury nie jest, jest sztucznie upiększona światełkami, bombkami, łańcuchami itp. Co więcej lśni w ciemności, a to oznacza, że jako jedyny jasny obiekt w pomieszczeniu przyciąga do siebie wzrok, zachwycając swym pięknem, ale jednocześnie odwraca uwagę od tego, co kryje się w ciemności - od realności: życia, związku, partnera, siebie. W tym sensie jest symbolem pewnego rodzaju ułudy, snu na jawie, ideału. Kolejnym bardzo ważnym aspektem tego symbolu jest tymczasowość, sezonowość istnienia choinki. Jest czas, kiedy choinka ma sens i jest czas, kiedy odchodzi w zapomnienie. Tak opisana sytuacja wydaje się dość statyczna, zawiera jednak pewien potencjał, który może (mógł) zostać wykorzystany. Potencjał ten opisany został przez kolejny symbol sabiański w sekwencji, odpowiadający na pytanie, dokąd ta sytuacja zmierza.

Jest to Skorpion 9: Dentysta bardzo zajęty pracą. Ten symbol wskazuje na konieczność uważnego zajęcia się sytuacją, która od pewnego czasu "psuje się" od środka, choć na zewnątrz nie widać żadnych oznak, że dzieje się coś złego. Być może skupienie się na tym, co symbolizuje choinka, na jej blasku i cieple, uniemożliwia albo przynajmniej utrudnia dostrzeżenie tego, co zaczyna dziać się w ciemności, poza zasięgiem światła i wzroku. Jeśli "próchnica" zanadto (niepostrzeżenie) zniszczy ząb/choinkę, naprawienie sytuacji może wymagać wielkiego wysiłku, nawet bólu, a może także pomocy "specjalisty", kogoś, kto ma doświadczenie (osobiste lub zawodowe) w radzeniu sobie z zaistniałą sytuacją. Oczywiście inaczej będzie, jeśli zawczasu uda się zauważyć oznaki "psucia się" czegoś, co na pozór wydaje się lśnić tak samo, jak na początku. Potencjałem sytuacji symbolizowanej przez choinkę jest zatem zdolność spojrzenia poza czar rozsiewany przez nie całkiem realną choinkę. Innymi słowy jest to umiejętność dostrzeżenia tego, co realne wśród tego, co idealizowane, bez utraty uroku, jaki niesie z sobą idealizowana sytuacja. (Idealizacja dotyczyć może drugiej osoby, siebie, bądź własnych/partnera potrzeb lub też ich braku - gdy je ignorujemy). Jak wydobyć ten potencjał? Na to pytanie odpowiada trzeci symbol w sekwencji.

Jest nim Lew 9: Dmuchacze szkła formują piękne kształty swoim kontrolowanym oddechem. Ten symbol łączy w sobie umiejętność kontroli/opanowania (a w konsekwencji formowania) czegoś, co na pozór wydaje się zupełnie nie do opanowania: gorącego szkła. Kluczowe pytanie to oczywiście: Jak to zrobić? Symbol sabiański odpowiada, że dokonuje tego oddech, tchnienie, czyli duch - coś nieuchwytnego, tak jak szczera intencja dawania zasygnalizowana w pierwszym symbolu. Potrzebne jest wyczucie i doświadczenie, a także uważna obserwacja i właściwa reakcja na to, co dzieje się ze szkłem, żeby osiągnąć kształt, który uznamy za piękny. Szkło jest tutaj tym samym, co choinka w pierwszym i ząb w drugim symbolu - tyle, że tutaj ten element jeszcze nie jest uformowany, jeszcze jest plastyczny i elastyczny i poddaje się obróbce. Kiedy stwardnieje, będzie już za późno, żeby coś zmienić. Wtedy pozostanie tylko stwierdzić, czy powstały kształt nam się podoba i albo go zachować, albo... rozbić.

Po co jednak cała ta sytuacja zaistniała? Czego można było się z niej nauczyć? Na to pytanie odpowiada czwarty symbol w tej sekwencji, a jest nim Wodnik 9: Flaga przekształcająca się w orła. Najważniejszym elementem i przesłaniem tego symbolu jest transformacja, przemiana zachodząca w człowieku, który przeżywa określoną sytuację. Przemiana flagi w orła wskazuje na przemianę ideału (którym w pierwszym symbolu była choinka) w realną i żywą (a także uskrzydloną) rzeczywistość (którą w trzecim symbolu jest pięknie uformowane szkło). Być może celem całej tej sytuacji było nacieszenie się "choinką", zapalenie w odpowiednim momencie świateł w pokoju i uświadomienie sobie, że trzeba się zająć pielęgnowaniem tego, czym ta choinka w istocie jest - żywą rośliną, którą po "wykorzystaniu" można albo z powrotem wkopać w ziemię w jej naturalnym środowisku, albo... wyrzucić na śmietnik. W gruncie rzeczy jest tu sygnalizowana ta sama kwestia, co w symbolu z dmuchaczami szkła: pięknie uformowany kształt możemy zachować i cieszyć się nim tak jak choinką, która po przesadzeniu do ogrodu/lasu wzrasta i rozwija się, albo też rozbić szkło i pozbyć się go, wyrzucając na śmietnik tak jak można wyrzucić choinkę, która spełniła swoje sezonowe zadanie.

Łysy mężczyzna, urodzajny ogród, most, bankrut

Sekwencja 178

Sekwencji 28. stopnia w znakach zmiennych przyporządkowane są następujące symbole sabiańskie:

CO = Panna 28: Łysy mężczyzna w mundurze przejął władzę.
DOKĄD = Ryby 28: Urodzajny ogród podczas pełni Księżyca.
JAK = Strzelec 28: Wspaniale zbudowany most, dziedzictwo nieokreślonych wieków, wciąż łączy brzegi pięknego, dzikiego i pierwotnego strumienia.
DLACZEGO = Bliźnięta 28: Flaga przekształcająca się w orła.

Opisując symbol choinki wspomniałem o ozdobach choinkowych. Warto wrócić do tego elementu omawiając pierwszy symbol w sekwencji 178 (Panna 28: Łysy mężczyzna w mundurze przejął władzę), ponieważ pod tym względem te dwa symbole stanowią kontrast: choinka była przystrojona, a przez to wyidealizowana i w pewnym stopniu nieprawdziwa, zawoalowana. W symbolu Panna 22 mężczyzna jest "łysy", zatem nie posiada żadnych ozdób (poza mundurem, ale on nie służy ozdobie), być może wyłysiał w sposób naturalny, a może sam ogolił głowę. W każdym razie "odsłonił się", co oznacza, że sytuacja uległa zmianie. Jednocześnie mężczyzna ubrany jest w mundur, który jest symbolem przyjęcia na siebie pewnej roli, postawy - a co za tym idzie, do pewnego stopnia rezygnacji z własnej indywidualności. Mundur wskazuje na ujednolicenie, wejście do szeregu, być może powrót na pewną utartą ścieżkę, z której mężczyzna wcześniej zboczył. Mundur to także symbol zobowiązań, jednak rodzaj tych zobowiązań wykracza poza sferę prywatną, osobistą. Przejęcie władzy, które zostało podkreślone w tym symbolu, odnosić się może do przejęcia inicjatywy, chęci postawienia na swoim, udowodnienia swoich racji, a może tylko do zawrócenia z drogi? Jeśli przyjąć, że przyozdobiona choinka opisywała sytuację w przeszłości, a łysy mężczyzna opisuje ją w teraźniejszości, to wyraźnie widać, że obecnie zostały odrzucone wszelkie ozdobniki i została "łysa prawda". Nastąpiło przejęcie inicjatywy i odwrót. Dokąd obecna sytuacja może zaprowadzić? Jaki potencjał się w niej kryje? Na to pytanie odpowiada kolejny symbol w tej sekwencji, czyli Ryby 28: Urodzajny ogród podczas pełni Księżyca.

Ten symbol zawiera w sobie dwa główne elementy: "urodzajny ogród" i "pełnię Księżyca". Oba te elementy są w istocie tym samym, bo przedstawiają apogeum - jedno na ziemi, drugie na niebie. Urodzajny ogród wskazuje, że nadszedł czas zbiorów tego, co się posiało, a na owoce (czyli sukces) własnej (i nie tylko własnej) pracy składają się nie tylko nasiona, ale także gleba, na którą trafiły, czas, w którym zostały wysiane i warunki, w jakich przyszło im wzrastać. Pełnia Księżyca to również apogeum, choć innego rodzaju. Warto zastanowić się nad pytaniem, czym właściwie jest pełnia Księżyca? Dwa ciała niebieskie, symbolizujące dwie całkowicie odmienne energie (jednak nie wykluczające się, lecz uzupełniające się) - męską (Słońce) i żeńską (Księżyc) - znajdują się w ścisłym ze sobą związku, uczestnicząc w cyklu przybywania i ubywania Księżyca. W momencie nowiu stanowią jedność, bo obserwowane z Ziemi tworzą koniunkcję. Później ich związek się rozwija, przechodząc przez kolejne fazy, aż następuje pełnia, czyli opozycja Księżyca i Słońca, kiedy te dwa ciała niebieskie znajdują się naprzeciwko siebie - na przestrzeni całego cyklu są wtedy najbardziej od siebie oddalone. Po pełni i okresie zbiorów następuje czas wytchnienia, obumierania, zakończeń i dopełnień, który jest bardzo ważny, żeby następny cykl mógł rozpocząć się bez zakłóceń. Opozycja Słońca i Księżyca (pełnia) to również symbol uważnego przyjrzenia się drugiej stronie w związku (partnerowi), bo najwyraźniej przecież widać drugą osobę, kiedy stoi naprzeciw nas. Czy ten obraz nam się podoba? Warto też pamiętać, że blask Księżyca jest w pewnym sensie ułudą, odbitym światłem Słońca - to z kolei symboliczny obraz projekcji swoich postaw, potrzeb, nadziei i obaw na drugą osobę. Często ten mechanizm jest przyczyną rozpadu relacji. Tym niemniej, potencjał zawarty w sytuacji teraźniejszej to umiejętność dostrzeżenia w tej sytuacji pory zbiorów, a także przyjrzenia się sobie, partnerowi i całej relacji z dystansu. Jak to zrobić? Na to pytanie odpowiada kolejny symbol w tej sekwencji, a jest nim Strzelec 28: Wspaniale zbudowany most, dziedzictwo nieokreślonych wieków, wciąż łączy brzegi pięknego, dzikiego i pierwotnego strumienia.

Most jest symbolem łączenia dwóch przeciwległych energii - być może właśnie tych, które w poprzednim symbolu przedstawiały Słońce i Księżyc. W tym sensie most może oznaczać chęć nawiązania i/lub utrzymania kontaktu. W tym symbolu most łączy brzegi "pięknego, dzikiego i pierwotnego strumienia" - woda to uczucia i emocje, w tym przypadku "piękne, dzikie i pierwotne" (i wciąż płynące). Przebiegający nad tym strumieniem uczuć i emocji prowadzi z nieświadomości do świadomości - być może coś chce się przedostać na poziom świadomy? Jednak symbol Strzelec 28 zwraca uwagę na jeszcze jedną kwestię: most jest "dziedzictwem nieokreślonych wieków", zatem może wskazywać na ważną rolę dalszej przeszłości. Być może te dwa brzegi strumienia, które łączy, symbolizują przeszłość (Twoje "dziedzictwo") i teraźniejszość (Twoje obecne życie). W tym kontekście warto zainteresować się historią swojej rodziny, przyjrzeć się systemowi rodzinnemu, w obrębie którego się wyrosło i który Cię ukształtował (zarówno na poziomie świadomym, jak i nieświadomym). Zadziwiające, jak często w swoim życiu powielamy schematy rodzinne - nawet te (a właściwie zwłaszcza te), o których nie mamy pojęcia. Powtarzamy decyzje, powielamy uczucia, mamy te same obawy i nadzieje, które często prowadzą do tych samych rezultatów. Wnikliwe przyjrzenie się tym wszystkim zależnościom (których istnienie często odrzucamy, ale które ZAWSZE istnieją i dotyczą nas w sposób bezpośredni, bo nie można się od nich uwolnić, jeśli się ich nie dostrzeże i nie zrozumie) wymaga odwagi i cierpliwości, ale na dłuższą metę bardzo się opłaca. Jedną z metod analizy schematów rodzinnych jest tzw. genogram. Uwzględnia się w nim nie tylko poziom rodziców, ale także dziadków, a czasem nawet pradziadków i oddzielnie rozpatruje uwarunkowania, sytuacje i wybory życiowe każdego członka rodziny (czyli także rodzeństwa, wujków, ciotki, kuzynów oraz wszystkich współmałżonków i ich dzieci - pod względem struktury genogram przypomina drzewo genealogiczne). Wtedy dopiero widać powtarzające się schematy u różnych osób, wydawałoby się zupełnie ze sobą niepowiązanych (nie licząc oczywiście samego pokrewieństwa - mam na myśli niepowiązanie towarzyskie oraz pokoleniowe). Zadziwiające, jak pewne elementy, wybory itd. powtarzane są w obrębie jednej rodziny - nie ma tu żadnej zasady przyczyny i skutku, przypomina to raczej pole morfogenetyczne, albo takie rodzinne "kroniki Akaszy", do których cała rodzina jest podpięta i z których nieświadomie czerpie wzorce. Jak widać, kwestia schematów rodzinnych nie jest prosta i tylko wnikliwe przestudiowanie historii całej rodziny i wzajemnych powiązań jej członków może odkryć zupełnie nowy obraz nas samych.

Z kolei następny symbol w tej sekwencji zawiera odpowiedź na pytanie dlaczego cała sytuacja zaistniała i obecnie trwa; czego można się z niej nauczyć? Symbolem tym jest: Bliźnięta 28: Mężczyzna opuszcza sąd z mieszanymi uczuciami, po ogłoszeniu przez społeczeństwo jego bankructwa. To symbol "odpuszczenia sobie" (nawet za cenę pozbycia się wszystkiego, co było do tej pory ważne - a może tylko pozbycia się złudzeń...?), porzucenia wszystkiego (niekoniecznie z własnej woli) i... wyjścia na wolność, żeby zacząć wszystko od nowa. Porzuciwszy, bądź będąc pozbawionym tego, w czym dotąd upatrywał swoja wartość, mężczyzna w tym symbolu zyskuje niezwykłą szansę - żeby na nowo zacząć siać coś, co później będzie mógł zebrać, gdy nadejdzie właściwa pora. Najważniejsze, by nie popełniał tych samych błędów, a żeby ich uniknąć musi poznać schematy, w których do tej pory tkwił (a właściwie: które tkwiły/tkwią w nim). Jego mieszane uczucia są w gruncie rzeczy pozytywne, bo dzięki nim nie spocznie na laurach, ale zagłębi się w sobie, pozna lepiej swoje atuty i ograniczenia, a następnie pewniejszym krokiem uda się do ogrodu, żeby zacząć nowy zasiew. Przedstawiony tu obraz to w pewnym sensie symbol nowiu, podczas którego nie widać jeszcze światła, panuje ciemność, która stanowi najwyższy potencjał i z której może wyłonić się wszystko. Potrzeba jednak na to czasu, bo wzrost Księżyca następuje etapami.

Egzamin okultystyczny, panna młoda, czarna niewolnica, kogut

Sekwencja 342

Sekwencji 12. stopnia w znakach zmiennych przyporządkowane są następujące symbole sabiańskie:

CO = Ryby 12: Egzamin nowicjuszy w świątyni bractwa okultystycznego.
DOKĄD = Panna 12: Panna młoda z zerwanym welonem.
JAK = Bliźnięta 12: Czarna niewolnica domaga się od swej pani swoich praw.
DLACZEGO = Strzelec 12: Flaga przemienia się w orła; orzeł w koguta pozdrawiającego świt.

Pierwszy symbol w tej sekwencji to Ryby 12: Egzamin nowicjuszy w świątyni bractwa okultystycznego. Symbol ten wskazuje na pewnego rodzaju test, egzamin sprawdzający, czy zrozumieliśmy to, czego mieliśmy/mamy okazję się nauczyć. Ponieważ w symbolu tym mowa jest o "nowicjuszach", prawdopodobnie albo to, czego doświadczali i próbowali się nauczyć, było czymś zupełnie nowym i nieznanym (a przynajmniej niezrozumiałym), albo też sama sytuacja egzaminu będzie czymś nowym. Być może coś, co do tej pory działo się i powtarzało w sposób niezauważony, teraz po raz pierwszy dotrze do świadomości. Egzamin polega zwykle na sprawdzeniu wcześniej ćwiczonych umiejętności, przy czym zadanie egzaminacyjne zawiera nowe dane - sprawdzana jest znajomość pewnych powtarzalnych zasad w nowej sytuacji problemowej. Tak naprawdę jednak nie chodzi o rozwiązanie zadania (czyli poradzenie sobie z daną sytuacją) w świecie zewnętrznym, ale raczej o dostrzeżenie, że to, co dzieje się na zewnątrz w jakiś sposób wypływa z naszego wnętrza. Nie chodzi tu o obwinianie się, bo byłoby to tylko potęgowanie i pomnażanie problemów, ale o zrozumienie zasady "Wszystko jest wszystkim" i dostrzeżenie jej manifestacji w życiu. Odkrycie sedna problemu to odkrycie jego rozwiązania. W odkryciu sedna problemu często pomaga szczera odpowiedź na pytanie: Jaką (nieuświadomioną) potrzebę realizuję/zaspokajam, znajdując się (wciąż od nowa) w tej sytuacji? Co zyskuję (mimo, że wydaje się, iż ponoszę same straty)?

Kolejny element tego symbolu wart wzmianki, to określenie "okultystyczny" - które oznacza "ukryty, tajemny". Okultyzm to doktryny ezoteryczne, które zakładają istnienie w przyrodzie i w człowieku tajemnych sił. Ten symbol podkreśla ich obecność i znaczenie w człowieku, który zdaje egzamin - musi on odnaleźć w sobie te tajemne siły, by rozwiązać problem egzaminacyjny, ale jego prawdziwym sukcesem będzie odkrycie samego siebie, własnej mocy, która istnieje w nim niezależnie od sytuacji (problemu), w jakiej się znajduje i jest zawsze dostępna. Kiedy nowicjusz naprawdę odkryje siebie, potrafi bez trudu budować swój świat (świątynię) zawsze i wszędzie, niezależnie od sytuacji zewnętrznej.

Być może odkrycie samego siebie przychodzi łatwiej wśród osób, które mają ten sam cel, stąd w symbolu tym pojawia się element "bractwa". Czasami może chodzić o rodzinę biologiczną, częściej jednak o powinowactwo duchowe, łączące nas z innymi.

Ten symbol już sam w sobie dość wyraźnie wskazuje na najwyższy potencjał, jaki możemy rozwinąć, "podchodząc do egzaminu". Potwierdza go kolejny symbol w sekwencji, którym jest Panna 12: Panna młoda z zerwanym welonem. Ten symbol dobitnie obrazuje sytuację "zerwania maski", przy czym warto też zwrócić uwagę na jeszcze jedno podobieństwo do poprzedniego symbolu: "Panna młoda" to też "nowicjusz" - obie postacie rozpoczynają nowy etap w życiu, z nadzieją, że będzie lepszy, niż poprzedni. W obu przypadkach - małżeństwa i inicjacji na łonie bractwa okultystycznego - ważnym elementem jest "ślubowanie", zobowiązanie się, a nawet oddanie. Jednak ponieważ w tej sekwencji symbol Panna 12 znajduje się w pozycji "Dokąd?", przede wszystkim wyznacza on potencjał rozwoju na określonej drodze (wyznaczonej przez symbol Ryby 12). Potencjałem tym jest wspomniane na początku "zerwanie maski", odsłonięcie się, odkrycie tego, kim się naprawdę jest (czyli jakie przepełniają nas potrzeby, pragnienia, nadzieje i obawy - świadomie i nieświadome) i to zarówno przed sobą samym, jak i przed innymi. W tym sensie, ten symbol idzie o krok dalej, niż Ryby 12, ponieważ "Nowicjusz" dopiero odkrywał, kim jest, a "Panna młoda" ukazuje swoją prawdziwą twarz także innym. Nie wiemy, czy welon "Panny młodej" jest zrywany przy innych ludziach, czy tylko przed lustrem, nie wiemy także, czy "Panna młoda" zrywa go sama, czy też zrywa go jej ktoś inny - te elementy są oczywiście ważne, jednak skutek w każdym przypadku pozostaje ten sam. Oczywiście łatwiej i łagodniej przychodzi nam samodzielne "zerwanie welonu", bo wtedy zachowujemy nad tym procesem przynajmniej częściową kontrolę, ale nie zawsze jest to możliwe, gdy z powodu różnych uwarunkowań zostajemy (pozornie) znienacka postawieni w sytuacji egzaminu.

Symbole w tej sekwencji wskazują sposób, w jaki możemy spróbować osiągnąć potencjał obrazowany przez Pannę 12. Mówi o tym symbol Bliźnięta 12: Czarna niewolnica domaga się od swej pani swoich praw. W tym przypadku przy interpretacji warto zastosować technikę dramy, odnosząc obie postacie do siebie i dostrzegając w nich dwa głosy wewnętrzne, które mimo konfliktu interesów istnieją w nas jednocześnie. Są to dwie potrzeby, które równocześnie domagają się zaspokojenia. "Pani" to część osobowości, która pragnie kontrolować, panować i narzucać swoje zdanie, przekonania. Zwykle reprezentuje zdrowy rozsądek oraz ego, za pomocą którego usiłujemy trzymać w ryzach uczucia i emocje, które buntują się przeciwko takiemu stanowi rzeczy i domagają się swoich praw, jak "Czarna niewolnica". Ten symbol przestrzega, że jeśli zbyt długo i bezlitośnie będziemy więzić cząstkę siebie, nie dając jej prawa do wyrażania się czy choćby do istnienia, przyjdzie czas, kiedy ta "niewolnica" się zbuntuje. Ten bunt niekoniecznie musi być tak jawny, jak w symbolu Bliźnięta 12, zwykle zaczyna się "po cichu", przybierając postać kompensacji (nieświadomego kierowania aktywności na cele podobne do tych, których świadomie nie chcemy realizować) i stopniowo narasta, aż wreszcie wychodzi z ukrycia.

Symbol ten podpowiada, że aby możliwie bezboleśnie zrealizować potencjał symbolu Panna 12 (odsłonięcie swej prawdziwej twarzy przed sobą i przed innymi) należy wysłuchać swoich niewolnic, przyznać, że istnieją, dać im prawo głosu. U Junga te "Czarne niewolnice" to Cień.

Symbole wskazują również cel, dla którego to doświadczenie pojawia się na naszej drodze rozwoju. Pokazują, dlaczego jest ono potrzebne i co nam może dać. W tej sekwencji mówi o tym Strzelec 12: Flaga przemienia się w orła; orzeł w koguta pozdrawiającego świt. Ten symbol jest bardzo podobny do innego symbolu, który również pojawia się w pozycji "Dlaczego?" w sekwencji 39. Tam, w symbolu Wodnik 9, flaga przekształcała się w orła, co symbolizowało transformację idei i/lub ideału w realną i żywą rzeczywistość, czyli w działanie. Tutaj idziemy o krok dalej, ponieważ głośno i pewnie "obwieszczamy" swoją przemianę i nastanie nowego etapu w naszym życiu i rozwoju - tak jak kogut obwieszcza nadejście świtu, nowego dnia.

Koniczyna, sąsiedzi, dojrzała kobieta, dezerter

Sekwencja 33

Sekwencji 3. stopnia w znakach stałych przyporządkowane są następujące symbole sabiańskie:

CO = Byk 3: Naturalne stopnie wznoszące się ku trawnikowi z kwitnącą koniczyną.
DOKĄD = Skorpion 3: Sąsiedzi pomagają w budowie domu w małej wiosce.
JAK = Lew 3: Dojrzała kobieta, idąca z duchem czasu, ma przycinane włosy na pazia.
DLACZEGO = Wodnik 3: Dezerter z marynarki wojennej nagle uświadamia sobie wyłaniającą się prawdę: wolność nigdy nie jest rezultatem kompromisu.

Ta sekwencja zawiera bardzo wyraźne przesłanie, wskazujące kierunek rozwoju. Pierwszy z tworzących ją symboli, obrazujący punkt wyjścia, to Byk 3: Naturalne stopnie wznoszące się ku trawnikowi z kwitnącą koniczyną. W symbolu tym przedstawione są dwa etapy rozwoju: obecny (dół schodów) i potencjalny następny (trawnik z kwitnącą koniczyną na szczycie schodów). Można pozostać na obecnym poziomie, który jest o tyle wygodny, że nie wymaga wprowadzania żadnych zmian ani podejmowania żadnego wysiłku. Czy jednak jest on satysfakcjonujący, skoro uwaga zwrócona jest już na schody prowadzące wyżej? Najwidoczniej to, co jest przestaje nam wystarczać i rozglądamy się za czymś więcej. Kwitnąca koniczyna (symbolizująca dostatek i szczęśliwy los) wygląda kusząco, jednak dotarcie do niej wymaga pokonania schodów. Zwykle schody i pagórki symbolizują wysiłek i przeszkodę do pokonania, jednak w tym symbolu widzimy „naturalne stopnie”, symbolizujące raczej ułatwienie niż utrudnienie, zupełnie jakby natura sama wskazywała nam kierunek, w którym powinniśmy podążać. Bez tych naturalnych stopni trudno byłoby dotrzeć na szczyt pagórka, jednak natura maksymalnie zadbała o naszą wygodę i tym samym zachęca nas do wkroczenia na tę ścieżkę, ograniczając potrzebny z naszej strony wysiłek do minimum. Mimo wszystko nie możemy jednak oczekiwać, że dostaniemy wszystko na tacy. Swemu szczęściu trzeba pomóc.

Jak widać, warto pójść dalej, zrobić krok naprzód i rozwijać się, ale dokąd ta droga może nas zaprowadzić? Jaki kryje w sobie potencjał? Na to pytanie odpowiada kolejny symbol w sekwencji, a jest nim Skorpion 3: Sąsiedzi pomagają w budowie domu w małej wiosce. Najwidoczniej na szczycie pagórka, na trawniku z kwitnącą koniczyną wrze praca. Nie jest to miejsce leniwej bezczynności, co mogła sugerować widoczna z dołu schodów kwitnąca koniczyna, ale miejsce, w którym budowane jest coś ważnego – dom, symbol bezpiecznego schronienia i stabilizacji. Może dom ten jest budowany właśnie dla nas? Obraz domu może wskazywać, że tym, co ma nam do zaoferowania ten symbol sabiański jest dosłownie zmiana sytuacji dotyczącej domu. Może chodzić o przeprowadzkę albo wyprowadzenie się z domu rodzinnego i uzyskanie w ten sposób większej samodzielności – zwłaszcza ta ostatnia możliwość stanowi naturalną kolej rzeczy, do której może nawiązywać element „naturalnych stopni” z symbolu Byk 3. Opuszczenie domu lub sytuacji, w której do tej pory żyliśmy i którą dobrze znamy, na rzecz wyruszenia w nieznane rejony może przerażać jednak symbol Skorpion 3 uspokaja nas, że nie będziemy/jesteśmy sami. Nawiasem mówiąc, warto w tym miejscu dodać, że te nieznane rejony niekoniecznie odnoszą się do świata fizycznego, równie dobrze może chodzić o zbadanie nowych obszarów psychicznych, emocjonalnych, społecznych czy jeszcze innych – takich, które okażą się bardziej „nasze”, niż te w których żyliśmy dotąd, a które przestały nam wystarczać. „Sąsiedzi” z symbolu Skorpion 3 to osoby (i nie tylko, bo równie dobrze mogą to być anioły oraz tzw. uśmiechy losu, symbolizowane przez koniczynę), które są nam bliskie i z którymi łączy nas wspólny cel. Skąd te wszystkie osoby się wzięły w tej akurat „małej wiosce”? Właściwie można stwierdzić, że przybyły tak samo, jak i my – naturalnymi schodami, prowadzącymi na szczyt pagórka z każdej jego strony. Symbol ten stanie się jasny, jeśli wyobrazimy go sobie w postaci piramidy schodkowej (np. azteckiej). Z każdej strony nadchodzą nasi „sąsiedzi”, z którymi musimy połączyć siły w dążeniu do wspólnego celu: zbudowania nowej jakości swojego życia. Do pomocy znajdzie się wielu chętnych, bo każdy na tym skorzysta. Trzeba tylko poprosić o pomoc i/lub odpowiedzieć na taką prośbę.

Zbudowanie nowego domu, nowej jakości życia, to wielki potencjał, który warto zrealizować. Najefektywniejszy sposób, w jaki można to zrobić, przedstawia kolejny symbol w tej sekwencji, czyli Lew 3: Dojrzała kobieta, idąca z duchem czasu, ma przycinane włosy na pazia. W dużej mierze ten symbol powtarza (i podkreśla) to, co sygnalizowane było już w pierwszym symbolu tej sekwencji (Byk 3): konieczność zmiany, zrobienia kroku do przodu, pójścia z duchem czasu i wystąpienia przed szereg. Przedstawiona w tym symbolu kobieta jest „dojrzała”, a zatem nadszedł dla niej właściwy moment, by podjąć i zrealizować jakąś ważną dla siebie decyzję, dokonać przełomu. Podobnie, jak w symbolu Byk 3, do celu wiodły „naturalne schody” (czyli droga wynikająca z naturalnej kolei rzeczy), tak i w tym symbolu kobieta „idzie z duchem czasu”. Pewien etap w jej życiu dobiegł końca i poczuła, że dojrzała do kolejnego, więc wchodzi na „naturalne stopnie wznoszące się ku trawnikowi z kwitnącą koniczyną”, żeby razem z „sąsiadami” budować „dom w małej wiosce”. W jaki sposób to robi? Postanawia „przyciąć włosy na pazia”, a zatem zmienia coś w sobie, dostosowuje do nowych czasów, nowej sytuacji, nowych potrzeb i wymagań. Transformację zaczyna od wyglądu zewnętrznego, zmienia się wizualnie, tym samym informując świat, że staje się kimś innym, niż wydawała się być dotąd – od tej chwili, tak wyraźnie zaznaczonej, postanawia być sobą i żyć swoim życiem. Zamiast, jak dotąd, podążać za tłumem, postanawia zaprezentować własny styl, pokazać, co jej w duszy gra. Uświadamia sobie, że nie może i nie chce już dłużej poddawać się takiemu życiu, jakie dotąd znała i aprobowała bądź jakiemu się bezwolnie poddawała. Postanawia, że czas zacząć żyć na własny rachunek, własnym życiem. Dość już ma życia dla kogoś, według czyichś zasad i dla czyichś celów, nawet jeśli dotąd takie życie było wygodne. Czuje, że potrzebuje wolności nawet jeśli będzie musiała przeciąć jakieś więzy, może nawet takie, którym kiedyś dobrowolnie się poddała.

Potwierdza to ostatni symbol w tej sekwencji, Wodnik 3: Dezerter z marynarki wojennej nagle uświadamia sobie wyłaniającą się prawdę: wolność nigdy nie jest rezultatem kompromisu, który wskazuje cel doświadczenia opisywanego przez tę sekwencję. Jest nim właśnie uświadomienie sobie, że nikt nie może być naprawdę wolny, jeśli zgadza się na kompromisy, czyli poświęca siebie, to kim jest, kim chce się stawać. Ten symbol ukazuje żołnierza – kogoś, kto podporządkował się jakimś przepisom, oddał się jakiemuś celowi i poświęcił siebie, wstępując w szeregi wojska i stając się jednym z wielu, trybikiem w maszynie. Być może nie był to ani zły cel, ani zły sposób – ale w pewnym momencie żołnierz uświadomił sobie, że ani cel, któremu służył, ani sposób, w jaki próbował go osiągnąć, nie są jego własnymi. To nie jego „pieśń duszy”. Wcześniej tego nie dostrzegał, ale kiedy już zdał sobie z tego sprawę, pozostało mu jedno: dezercja, porzucenie wcześniejszych zobowiązań na rzecz szczerości i uczciwości wobec samego siebie – nawet za cenę odrzucenia przez dotychczasowych „swoich”. Opuszcza swój statek i zmienia kurs swego życia – tym razem wyznaczając go samodzielnie, choć z pomocą „sąsiadów” (nowych „swoich”) z symbolu Skorpion 3.

Sensacja, sowa, duchy natury, kiermasz

Sekwencja 65

Sekwencji 5. stopnia w znakach zmiennych przyporządkowane są następujące symbole sabiańskie:

CO = Bliźnięta 5: Radykalny magazyn lub publikacja wzywająca do czynu, prezentuje sensację na pierwszej stronie.
DOKĄD = Strzelec 5: Stara sowa usadowiona wysoko na drzewie.
JAK = Panna 5: Człowiek staje się świadomy duchów natury i zwykle niewidocznych energii duchowych.
DLACZEGO = Ryby 5: Kościelny kiermasz dobroczynny.

Tym razem zacznijmy od nieco innego ujęcia - od spolaryzowanych 2 pierwszych symboli (Bliźnięta 5 - Strzelec 5). W układzie horoskopowym 2 pierwsze symbole przyporządkowane są układowi Ascendent - Descendent, które w opisie tworzonych relacji oznaczają odpowiednio (m.in.) Ja - Ty.

JA (czyli osoba zadająca pytanie): Bliźnięta 5: Radykalny magazyn lub publikacja wzywająca do czynu, prezentuje sensację na pierwszej stronie.
TY (czyli osoba, której dotyczy pytanie, Partner) - Strzelec 5: Stara sowa usadowiona wysoko na drzewie.

Te dwa symbole różnią się od siebie bardzo znacząco: Bliźnięta 5 (sensacja na pierwszej stronie) wykazuje silne nacechowanie emocjami, otwartość, aktywność, skłonność do obstawiania „pierwszej linii frontu” w życiu (pierwsza strona magazynu), autoekspresję, zmienność (wiadomość z pierwszej strony zwykle "żyje" krótko), komunikatywność itd. Jest to symbol związany z aktywnością dzienną.

Z kolei Strzelec 5 (sowa wysoko na drzewie) prezentuje brak emocji, zewnętrzny spokój (co przeżywa sowa nie wie nikt), wycofanie, dystans, zamknięcie w sobie, niedostępność, pasywność, ograniczoną komunikację, enigmatyczność, nieufność, ale również nieustanną czujność, umiejętność obserwacji, gromadzenie informacji, cierpliwość, niezmienność („stara” sowa) i oczekiwanie na właściwą chwilę. Ten symbol związany jest z aktywnością nocną.

Spotkanie tak różnych poziomów istnienia wymaga przede wszystkim chęci wzajemnego poznania drugiej strony, być może znalezienia jakiegoś punktu wspólnego, co na pierwszy rzut oka może wydawać się trudne (Bliźnięta 5 to symbol związany z cywilizacją, a Strzelec 5 z naturą nienaruszoną ręką człowieka i raczej niepragnącą zmiany), jednak jeśli spotkanie następuje stopniowo i na warunkach akceptowalnych dla obu stron - być może jest ono możliwe.

W ujęciu systemu Rudhyara już bez odwołań do polaryzacji Ja-Ty, pierwszy z symboli (Bliźnięta 5) opisuje symbolicznie samą relację (CZYM jest) - jako coś niecodziennego, wyjątkowego, wartego poznania, pociągającego („wiadomość z pierwszej strony”) dla obu stron - być może po części na zasadzie różnic (choć jednocześnie istnieć musi tu jakaś część wspólna, swego rodzaju "wspólny korzeń", łączący obie osoby, choć na pierwszy rzut oka może on nie być widoczny).

Symbol DOKĄD (Strzelec 5) wskazuje najwyższy potencjał tej znajomości, to, co można dzięki niej zyskać. W pierwszym rzędzie widać tu możliwość lepszego „nauczenia się” siebie poprzez obserwację odmienności i badanie swoich na nią reakcji, jednak w odniesieniu do samej relacji ten symbol oznacza coś więcej. Dalszy jej los pozostaje „zawieszony” na pewien czas, o którego długości decyduje głównie Partner (jako „sowa usadowiona na drzewie”). Ostateczna decyzja co do tego, czy i kiedy „sfrunie” niżej (czyli zbliży się, przełamie opór, dystans) należy do niego, choć należy pamiętać, że „sowa” uważnie obserwuje wszystko, co się dzieje. Niestety, rodzaj tej ostatecznej odpowiedzi jest nie do przewidzenia, ponieważ w dużej mierze wynikać ona może z natury instynktownej, nie do końca dającej się objąć rozumem. W każdym razie, symbol Strzelec 5 ukazuje pewnego rodzaju mur, próg (niedostępna wysokość), którego przebycie może nie być łatwe.

Symbol JAK (Panna 5: Człowiek staje się świadomy duchów natury i zwykle niewidocznych energii duchowych) może zawierać informacje na temat tego, w jaki sposób ten próg przekroczyć. Treść tego symbolu może kojarzyć się z disneyowską bajką o Pocahontas, której krótkie streszczenie ci, którzy jej nie znają, mogą znaleźć choćby w Wikipedii:

Przybycie statku z angielskimi osadnikami i poszukiwaczami złota pod przywództwem pazernego Gubernatora Ratcliffa zaalarmowało Indian. Wiedziona ciekawością, młodziutka księżniczka Pocahontas obserwuje ich ze zdziwieniem i zainteresowaniem. Poznaje dzielnego kapitana Johna Smitha. Początkowa niechęć i nieufność szybko zanikają. Dziewczyna wprowadza przybysza w świat indiańskich wierzeń i przy pomocy swoich psotnych przyjaciół - szopa Meeko i kolibra Flita - ukazuje mu piękno i potęgę przyrody. Przepełniona odwieczną mądrością, czterystuletnia Babcia Wierzba - mistyczna dusza zaklęta w pniu drzewa - uczy młodych wsłuchiwać się w głos serca i natury, pomaga im także znaleźć sposób, by zarówno przybysze jak i rdzenni mieszkańcy, pochodzący z dwóch całkowicie odmiennych kultur i światów mogli żyć razem, w pokoju.

Z licznych podkreśleń w powyższym streszczeniu można zbudować krótką interpretację symbolu Panna 5, która wskaże drogę do zrealizowania najwyższego potencjału symbolu Bliźnięta 5 wyrażonego przez Strzelca 5: warto ze zdziwieniem i zainteresowaniem obserwować to co inne, niż my sami, dzięki czemu początkowa niechęć i/lub nieufność szybko zniknie; warto pozwolić się wprowadzić w ten „odmienny świat” i poznawać go (tym „odmiennym światem” jest sfera ducha, symbolizowana przez ptaki, a w przypadku tej sekwencji przez sowę); warto zwrócić się ku odwiecznej mądrości i doświadczeniu przodków/mędrców (przekazanej m.in. w postaci różnych tekstów), żeby nauczyć się wsłuchiwać w swój głos wewnętrzny i w tym, co inne i obce dostrzegać źródło piękna, a nie lęku; dzięki temu możliwe stanie się osiągnięcie celu tego doświadczenia, czyli znalezienie sposobu, by obie, tak różne od siebie strony mogły istnieć razem w pokoju.

Jak widać, Panna 5 to symbol „przejrzenia na oczy”, dostrzeżenia, że nasze dotychczasowe postrzeganie świata nie jest jedynie słuszne oraz uznania, że to, co odmienne (choć może wydawać się niezrozumiałe) nie tylko nie jest groźne, ale wręcz może okazać się niezwykle dla nas cenne – ponieważ nas wzbogaci, poszerzając nasze horyzonty.

Już sam ten symbol, oprócz sposobu dotarcia do najwyższego potencjału danego nam doświadczenia, wyraźnie wskazuje także na jego cel, który dobitnie podkreśla ostatni symbol w tej sekwencji, a którym jest Ryby 5: Kościelny kiermasz dobroczynny. Najważniejszym przesłaniem tego symbolu jest dobroczynna wymiana tego, co ma się do zaoferowania na coś, co w pierwszej chwili może wydawać się nam niepotrzebne. Na kiermaszu można być po prostu kupującym, i tak jak w zwykłym sklepie wybrać sobie coś, co nam się spodoba, ale ten symbol podkreśla, że warto wziąć w nim udział także jako strona oferująca coś innym. W doświadczeniu opisywanym przez tę sekwencję nie chodzi bowiem o to, żeby tylko brać od życia i innych to, co nam odpowiada, ale raczej, by otworzyć się na wymianę z innymi. Dajemy coś od siebie i dostajemy coś w zamian, dzięki czemu następuje swego rodzaju wymieszanie walorów. Wtedy możliwe staje się dostrzeżenie i lepsze zrozumienie różnych potrzeb różnych ludzi, a także to, co mają do zaoferowania i czego potrzebują od nas. Kiermasz to miejsce, w którym spotykają się odmienności – te, z pierwszych stron magazynów i te z najwyższych gałęzi drzew – po to, by uświadomić sobie, że w gruncie rzeczy współtworzą jedną wielką, choć bardzo zróżnicowaną wspólnotę, symbolizowaną w tym symbolu przez kościół. Jedynym warunkiem, żeby znaleźć sposób na współistnienie tych różnic i wzajemne się nimi obdarowywanie, nie tylko nic nie tracąc ze swej indywidualności, ale jeszcze ją wzbogacając, jest odrobina dobrej woli.

Szklane dno, weterani, portret, targ

Sekwencja 61

Sekwencji 1. stopnia w znakach zmiennych przyporządkowane są następujące symbole sabiańskie:

CO = Bliźnięta 1: Łódź o szklanym dnie odsłania podmorskie cuda i krajobrazy.
DOKĄD = Strzelec 1: Emerytowani weterani spotykają się, aby obudzić stare wspomnienia.
JAK = Panna 1: Najlepsze cechy mężczyzny wyidealizowane są na portrecie.
DLACZEGO = Ryby 1: Zatłoczony plac targowy.

W tej sekwencji na pierwszy plan wysuwa się potrzeba konfrontacji – z emocjami, podświadomością, przeszłością i iluzjami. Pierwszy symbol, opisujący punkt wyjścia, to Bliźnięta 1: Łódź o szklanym dnie odsłania podmorskie cuda i krajobrazy. Wskazuje on na pojawiającą się lub już zaistniałą możliwość uzyskania wglądu w coś, co do tej pory pozostawało niezauważone, bądź zepchnięte na dalszy plan, pod powierzchnię świadomości. Woda wskazuje, że to, czego ten wgląd dotyczy, wiąże się z silnymi emocjami, a szklane dno łodzi symbolizuje dystans, jaki może oddzielać nas od tych emocji, w związku z czym możemy mieć wrażenie, że już nas nie dotyczą. Tym niemniej ten podwodny świat się nie rozpłynął, nadal istnieje i nadal ma ogromne znaczenie. Warto skorzystać z okazji, żeby teraz wrócić do tego, co nagle odsłania się przed naszymi oczami, spojrzeć w głąb i w świeżej sytuacji, która stała się naszym udziałem, dostrzec coś ważnego i, jak sugeruje drugi symbol w tej sekwencji, coś znajomego.

Symbol Bliźnięta 1 daje nam okazję dostrzeżenia czegoś, a Strzelec 1: Emerytowani weterani spotykają się, aby obudzić stare wspomnienia wskazuje, jaką korzyść możemy odnieść z dokonania tego wglądu: możemy obudzić stare wspomnienia - czyli innymi słowy, spojrzenie pod powierzchnię tego, co dzieje się w tej chwili - dostrzeżenie „drugiego dna” - pozwoli na sięgnięcie w przeszłość, być może zapomnianą, a być może stłumioną. Zyskujemy szansę na dostrzeżenie w teraźniejszości odbicia przeszłości – starych ran, zadr, krzywd i uraz, na co wskazują „weterani” w tym symbolu. Symbol Strzelec 1 podpowiada, że „to już było”, że po raz kolejny przeżywamy teraz coś, co już kiedyś przeżyliśmy i o czym chcieliśmy zapomnieć. Ale nierozliczenie się z przeszłością oznacza nieuchronny powrót do niej i to raz za razem, pod różnymi postaciami i w różnych rolach. Na przykład w rodzinie może to wyglądać tak, że to, co przeżywaliśmy jako dziecko (a co mogło wzbudzić w nas urazę), teraz w jakiejś formie przeżywamy na nowo, ale już będąc w roli rodzica. Strzelec 1 to symbol spotkania z przeszłością i to spotkania dość nieoczekiwanego, biorąc pod uwagę symbol Bliźnięta 1, który zapowiadał miłą i ekscytującą wycieczkę. Tym niemniej, powrót do przeszłości i konfrontacja z nią, nawet bolesna, prowadzi do oczyszczenia. Oddzielenie się od wspomnień „szklanym dnem”, czyli beznamiętnym dystansem albo próbą zepchnięcia przeszłości w odmęty zapomnienia i tak zawsze będzie skutkowało kolejnym „obudzeniem starych wspomnień”. Ten układ przypomina błędne koło, bo jak powiedział George Santayana „Kto nie pamięta przeszłości, skazany jest na jej powtarzanie”.

Jak jednak zatrzymać to błędne koło? Na to pytanie odpowiada kolejny symbol w tej sekwencji, którym jest Panna 1: Najlepsze cechy mężczyzny wyidealizowane są na portrecie. Ten symbol wskazuje, że niezwykle istotne jest oddzielenie iluzji od rzeczywistości i to zarówno w odniesieniu do teraźniejszości, jak i przeszłości. Portret w tym symbolu to obraz zapamiętany w formie wyidealizowanej, a więc nieprawdziwej, zafałszowanej. Jest jak powierzchnia wody w pierwszym symbolu tej sekwencji (Bliźnięta 1), brakuje w nim głębi, czyli prawdy. To tylko projekcja naszych pobożnych życzeń, potrzeb i pragnień, ale w gruncie rzeczy, to jednostronna i jednowymiarowa iluzja, pozory, a nie rzeczywistość. Ten symbol radzi, żeby nie idealizować nikogo ani niczego, bo nikt i nic nigdy nie sprosta naszym wymaganiom. Żeby jak najlepiej wykorzystać potencjał doświadczenia opisywanego przez tę sekwencję, musimy dostrzec, że te podmorskie cuda i krajobrazy z symbolu Bliźnięta 1 to obraz zafałszowany, iluzja, która towarzyszy nam od tak dawna, że zdążyła zakorzenić się w naszej podświadomości i z powodzeniem udaje prawdę. Jeśli chcemy przerwać błędne koło ciągłych powrotów do przeszłości, musimy „przejrzeć na oczy”, dostrzec stworzoną i podtrzymywaną przez siebie iluzję i skonfrontować się z prawdą.

Ostatni symbol w tej sekwencji, Ryby 1: Zatłoczony plac targowy, dobitnie wskazuje, że wartością doświadczenia opisywanego przez tę sekwencję jest umiejętność (a być może odzyskanie umiejętności) właściwej oceny relacji międzyludzkich. W życiu, tak jak na zatłoczonym placu targowym, natykamy się na różnych ludzi, oferujących różne „towary”. Niezwykle ważna jest umiejętność dostrzegania ich prawdziwej wartości – czy są tylko tymi, których chcemy w nich widzieć, czy kimś zupełnie innym? Czy to, co oferują, jest nam naprawdę potrzebne? I, przede wszystkim, czy warte jest ceny, jaką musimy zapłacić? Gdy będziemy w stanie szczerze i uczciwie odpowiedzieć sobie na te pytania, okaże się, że każda relacja jest wartościowa i wzbogacająca nas pod warunkiem jednak, że nie jest zafałszowana złudnym wyobrażeniem o niej.

Syrena, motyl, Indianka, szewcy

Sekwencja 29

Sekwencji 29. stopnia w znakach stałych przyporządkowane są następujące symbole sabiańskie:

CO = Lew 29: Syrena wspięła się na skalistą plażę ponurego wybrzeża, oczekuje księcia, który przyniesie jej nieśmiertelność.
DOKĄD = Wodnik 29: Motyl wyłaniający się z poczwarki.
JAK = Skorpion 29: Indianka błaga wodza o życie swoich dzieci.
DLACZEGO = Byk 29: Dwaj szewcy pracujący wspólnie przy stole.

Syrena w pierwszym symbolu tej sekwencji (Lew 29: Syrena wspięła się na skalistą plażę ponurego wybrzeża, oczekuje księcia, który przyniesie jej nieśmiertelność) przypomina kobietę z symbolu Baran 1, która wyszła z oceanu. Obie postacie opuszczają świat, w którym dotąd żyły, żeby rozpocząć zupełnie nowy etap w swoim życiu. Syrena stanowi połączenie kobiety i morskiego stworzenia (w symbolu Baran 1 była to foka), jednak ląd nie jest dla niej miejscem, które zna, czy w którym czuje się dobrze i swobodnie. Wychodzi na ląd ze ściśle określonych pobudek – dla miłości. Morze/ocean reprezentują w obu symbolach nieświadomość oraz bezpieczny i znany sobie świat – który zostaje opuszczony na skutek świadomej decyzji o wkroczeniu w nowy etap życia, niepewny, ale pociągający. Książę pojawia się w symbolu Lew 29 na razie w postaci nadziei, co już stanowi rozwinięcie symbolu Baran 1, bo tam jeszcze go nie było. Teraz pojawia się naprawdę na horyzoncie. W skrócie można więc powiedzieć, że punktem wyjścia przedstawionym w symbolu Lew 29 jest decyzja o porzuceniu tego, co dotąd było znane i bezpieczne i wkroczeniu na nowy etap życia. Wymaga to poświęcenia, ale też i wydaje się bardzo obiecujące.

Przedstawiona w tym symbolu syrena żywo przypomina tę z baśni H.Ch.Anderesena, dlatego należałoby uwzględnić cały "bagaż" zawarty w tej baśni, wszystkie motywacje, oczekiwania i całe poświęcenie, na jakie syrena była gotowa, żeby uzyskać to, czego pragnęła całym sercem. Jej determinacja jest z jednej strony godna podziwu, ale z drugiej strony, być może samemu księciu mogłaby wydawać się nieco przerażająca - gdyby zdawał sobie z niej sprawę - bo nakładałaby na niego odpowiedzialność, którą mógłby potraktować jako brzemię. W tym kontekście jedno z poświęceń syreny - stała się niemową - wydaje się zbawienne dla ich relacji. Książę nie dowiedział się, co poświęciła dla niego syrena i relacja pozostała dla niego wynikiem wolnego wyboru, nieobarczonym żadnym zobowiązaniem, wymuszonym, czy nie. Za swój wybór płaciła jedynie syrena, i to dosłownie na każdym kroku - bo jej nowopowstałe stopy bolały ją, jakby kroczyła po tłuczonym szkle.

Symbol Lew 29 mówi jeszcze o innej ważnej kwestii: być może "książę" uzna, że nie może dać syrenie tego, czego od niego oczekuje ("nieśmiertelność"). Warto zatem zadbać, żeby nie doszło do nieporozumienia i szczegółowo wyznaczyć granice oczekiwań wobec wspólnych działań i odpowiedzialności za ewentualne rezultaty.

Potencjał zawarty w tej sytuacji wyraża symbol Wodnik 29: Motyl wyłaniający się z poczwarki, który pod pewnym względem wydaje się być w tej sekwencji kluczowym. Co można osiągnąć w tej sytuacji? Jeśli przyjąć, że syrena (pół-ryba i pół-kobieta) jest "poczwarką", która czuje, że ma się pod jakimś względem przeobrazić w "motyla", to powinna zwrócić uwagę - sobie i być może także księciu - że taka już jest natura poczwarki, NIEZALEŻNIE od wpływu zewnętrznego, ma ona W SOBIE potencjał do tego przekształcenia. Oczywiście, pomoc z zewnątrz, wsparcie, nauka i przykład jak najbardziej są pomocne, ale warto zwrócić uwagę, że "ciężar" odpowiedzialności za rezultaty "przekształcenia" spoczywa tylko i wyłącznie na niej. Inaczej być nie może i z pewnością ona sama zdaje sobie z tego sprawę, ale książę niekoniecznie, więc jeśli uzna on, że syrena oczekuje od niego czegoś niemożliwego (nieśmiertelności), to może odmówić. Dlatego ważne jest w tej sytuacji wyraźne omówienie granic tej relacji.

Z kolei pojęcie "nieśmiertelności" wiąże się też z symbolem odpowiadającym na pytanie, jak osiągnąć potencjał zawarty w tej sytuacji, czyli Skorpion 29: Indianka błaga wodza o życie swoich dzieci. "Indianka" (czyli syrena) prosi (błaganie to symbol prośby, na spełnieniu której bardzo nam zależy, dlatego Indiankę przepełniają silne emocje) "wodza" (czyli „księcia” z symbolu Lew 29, a więc kogoś, kogo uważa za specjalistę w jakiejś dziedzinie oraz osobę, która może swoimi słowami, decyzjami i postawą wpłynąć na jej życie) o "życie" dla swoich "dzieci" (czyli o „nieśmiertelność”). Dzieci w tym symbolu mogą oznaczać jakieś plany, ambicje, zamierzenia syreny/Indianki, których "życie" (czyli zrealizowanie) uzależnia (przynajmniej do pewnego stopnia) od decyzji wodza/księcia. Bez jego zgody, "dzieci" nie tylko nie osiągną "nieśmiertelności", ale być może w ogóle nie zaistnieją (nie "urodzą się").

W tej sekwencji kluczowym wydaje się być symbol Wodnik 29. Warto zwrócić uwagę, że na trzech symbolach z czterech w tej sekwencji są po dwie osoby (przy czym w dwóch przypadkach jedna osoba oczekuje/prosi o coś drugą; w jednym przypadku istnieje między nimi partnerstwo – Byk 29), a tylko w tym jednym symbolu jest jedna postać w trakcie przemiany - być może warto spojrzeć na ten symbol jeszcze pod innym kątem: pod wpływem i dzięki pomocy "nauczyciela" (księcia/wodza), z czasem syrena sama z ucznia staje się ekspertem.

Ostatni symbol w tej sekwencji, Byk 29: Dwaj szewcy pracujący wspólnie przy stole, pokazuje po prostu cel relacji syreny/Indianki i księcia/wodza, jeśli ta relacja zaistnieje. Ponieważ symbol przedstawia szewców, ważnym aspektem tej transformacji z symbolu Wodnik 29 może być nauka twardego stąpania po ziemi, pewnego poruszania się o własnych siłach. Być może współpraca syreny/Indianki z księciem/wodzem, sprawi, że ta pierwsza dostanie specjalne buty, dzięki którym jej najwrażliwsza po przemianie cząstka - stopy - nie będzie już tak silnie raniona przy każdym kroku. A w dalszej konsekwencji, w wyniku dalszego rozwoju i dalszej przemiany - wyrosną jej jeszcze skrzydła, jak u motyla z symbolu Wodnik 29.

Eden, sjesta, mroczna przestrzeń, starożytna płaskorzeźba

Sekwencja 14

Sekwencji 14. stopnia w znakach kardynalnych przyporządkowane są następujące symbole sabiańskie:

CO = Baran 14: Wąż wijący się w pobliżu mężczyzny i kobiety.
DOKĄD = Waga 14: Mężczyzna zażywa sjesty w skwarze południa.
JAK = Rak 14: Bardzo stary człowiek zwrócony twarzą ku ogromnej mrocznej przestrzeni na północnym wschodzie.
DLACZEGO = Koziorożec 14: Starożytna płaskorzeźba wyrzeźbiona w granicie jest świadkiem dawno zapomnianej kultury.

Pierwszy symbol w tej sekwencji, ukazujący punkt wyjścia, to Baran 14: Wąż wijący się w pobliżu mężczyzny i kobiety, w którym zobrazowana jest sytuacja pochodząca z opisu biblijnego. Mężczyzna i kobieta, czyli Adam i Ewa, znajdują się w rajskim ogrodzie, a w ich pobliżu wije się wąż. Adam i Ewa to symbole, by nie rzec archetypy, kobiety i mężczyzny, tworzących związek, który jest lub wydaje się być idealny (ten aspekt przypomina trochę swoją wymową choinkę bożonarodzeniową z poprzednich sekwencji). W pewnym momencie pojawia się jednak wąż - symbol transformacji i uzdrowienia, a także świadomości - o czym mówią tradycje Wschodu. Ted Andrews w książce Mowa zwierząt napisał o energii kundalini, którą przedstawia się w postaci ognistego węża zwiniętego u podstawy kręgosłupa:

Wraz z naszym rozwojem, ta pierwotna energia jest uwalniana i zaczyna wznosić się wzdłuż kręgosłupa. W ten sposób pobudzone zostają ośrodki energetyczne naszego ciała i umysłu, otwierając przed nami nowe wymiary i poziomy świadomości, zdrowia i kreatywności.

Jak widać, wąż sam w sobie jest tu właściwie elementem neutralnym, oferującym tylko różne możliwości i w tym sensie jest on symbolem swoistego egzaminu dla Adama i Ewy - testu samoświadomości albo jungowskiej indywiduacji, którego zdanie lub niezdanie wyznaczy kolejny etap ich rozwoju. (O egzaminie w kontekście tego symbolu oraz symboliki biblijnej pisze też Dane Rudhyar w Mandali symboli). Biblijna para tego egzaminu nie zdała, choć miała dobre chęci - Adam i Ewa przestraszyli się, gdy ujrzeli siebie (i swój związek) takimi, jakimi byli naprawdę (zobaczyli, że są nadzy) i ukryli się. Warto tu jeszcze dodać, że te ich "dobre chęci" (którymi podobno piekło jest wybrukowane...) polegały na tym, że próbowali wyrwać się z nieświadomej bierności, schematyczności.

Jak widać, symbol Baran 14 jest w istocie symbolem podjęcia próby indywiduacji, dostrzeżenia i zrozumienia tego, kim się jest (a w tej sytuacji także kim jest partner i czym jest związek). W tym kontekście to, kogo lub czego symbolem - w konkretnej sytuacji - jest wąż, ma znaczenie drugo- albo i trzeciorzędne, ponieważ ważne i nieuniknione jest samo wyzwolenie energii świadomości, natomiast to, co lub kto przyspiesza to wyzwolenie spełnia jedynie rolę katalizatora - innymi słowy, jak nie "ten katalizator" to inny, ale jakiś zaistnieć i tak musi/musiał. Katalizator w świecie zewnętrznym (osoba lub zdarzenie) po prostu przyspiesza proces uświadomienia sobie czegoś, który nastąpiłby tak czy inaczej.

Dane Rudhyar zwraca jeszcze uwagę na jedną kwestię związaną z tym symbolem, a mianowicie na konieczność polaryzacji zindywidualizowanych osób (stąd w symbolu mężczyzna i kobieta) - polaryzacja ta ma być warunkiem poczucia spełnienia. Pragnienie znalezienia dla siebie tego "drugiego bieguna", czyli partnera idealnego, prowadzić może do idealizowania związku (lub samego partnera), który po pewnym czasie (po okresie bożonarodzeniowym) zostaje odarty ze złudnych wyobrażeń o nim (zdejmuje się ozdoby choinkowe) i ukazuje się "nagi". Należy pamiętać, że sam egzamin tego rodzaju ma neutralny charakter, ale jego wynik, w kontekście opowieści biblijnej, do której odwołuje się symbol Baran 14, można przewidzieć z dość dużym prawdopodobieństwem, jako niepowodzenie: lęk i przytłoczenie odpowiedzialnością, jaką niesie ze sobą świadomość. Jeśli więc człowiek wybiera "ukrycie się przed Bogiem (czyli świadomością)", a potem odejście z raju - już nigdy do niego nie wróci, choć zawsze będzie za nim tęsknił.

Widać tu, że najwyższym potencjałem tego symbolu jest to, co na wyższym poziomie reprezentuje sobą wąż. Łatwiej będzie to zrozumieć po przeczytaniu fragmentu Mowy zwierząt:

Ponieważ wąż zrzuca skórę, od dawna uważa się go za symbol śmierci i odrodzenia. Zrzuca starą skórę, gdy z niej wyrasta. Ten cykl śmierci i odrodzenia stanowi część tego, co reprezentuje wąż. Powiązany jest ze starożytnymi alchemikami oraz ich symboliczną transmutacją ołowiu w złoto, co z kolei wiąże się z wyższą mądrością, przychodzącą z czasem. (...) Przed zrzuceniem skóry, oczy węża zachodzą mgłą, co sprawia, że wygląda, jakby znajdował się w transie. Z tego powodu wielu mistyków i szamanów uważało, że wskazuje to na zdolność węża do poruszania się pomiędzy królestwami żywych i umarłych, do przekraczania granicy życia i śmierci. Kiedy wąż zaczyna zrzucać skórę, jego oczy znowu nabierają przejrzystości, jakby odtąd miały oglądać świat na nowo. Z tego powodu alchemicy sądzili, że mądrość i nowa wiedza prowadzi do śmierci i odrodzenia, umożliwiając człowiekowi ujrzenie świata z zupełnie nowej perspektywy.

W tym kontekście wymowa symbolu Waga 14: Mężczyzna zażywa sjesty w skwarze południa, wskazującego na najwyższy potencjał symbolu Baran 14, powinna stać się wyraźniejsza. Mężczyzna w tym symbolu mógł stać się "wężem" i ulec transformacji, zrzucając starą skórę (czyli porzucając nieświadomość, bierność, iluzje) i stając się równym Bogu (uosabiającego świadomość). W tej chwili nie można jednak mieć pewności, co wyniknie z jego "sjesty" - czy obudzi się jako ktoś inny (i na czym dokładnie będzie polegała jego przemiana), czy też po prostu wybrał sen, jako sposób ucieczki od skutków "egzaminu", któremu został poddany. W tym sensie sen można rozumieć jako "krok w tył", odejście z raju, powrót do nieświadomości, po przeżyciu przebłysku świadomości i odrzuceniu jej, jako zbyt przytłaczającej i wymagającej.

Podsumowując, najwyższym potencjałem symbolu Baran 14 jest trans/sen, czyli przełomowy moment w rozwoju, którego jednak sposób wykorzystania nie jest tu określony i zależy od wielu czynników, z których najważniejszym wydaje się być wolna wola. Ponieważ sjesta to sen po obfitym posiłku, a jego celem jest "przetrawienie" tego, co zostało zjedzone/wchłonięte - dopóki trwa, nie wiadomo, jaki będzie jej wynik. Wiadomo jedynie, że wymaga "usunięcia się w cień", zejścia z "upału południowego", stanowiącego kulminacyjny punkt dnia.

Co może zrobić człowiek (Adam/Ewa), skonfrontowany z prawdą/świadomością (wężem), żeby stać się tym wężem i ulec transformacji? Na to pytanie odpowiada kolejny symbol w tej sekwencji, czyli Rak 14: Bardzo stary człowiek zwrócony twarzą ku ogromnej mrocznej przestrzeni na północnym wschodzie. Tak, jak w pierwszym symbolu (Baran 14), tak i tutaj pojawia się pewien bardzo wyraźny archetyp - jest to Stary Mędrzec. To, co na temat tego symbolu napisał Dane Rudhyar wydaje się bardzo znaczące właśnie w kontekście sposobu osiągnięcia najwyższego potencjału symbolu Baran 14 (wyrażonego przez Wagę 14). Pisze on mianowicie o konieczności świadomego wysiłku i potrzebie odważnej konfrontacji z prawdą.

Stary Mędrzec zwraca się ku Niezmiennej Rzeczywistości, ku prawdziwej północy (...). Zwraca się ku wielkiej Pustce, ku tej pozornej Ciemności, która jest intensywnym Światłem niewidzialnym dla naszych zmysłów.

Mówi także, że w symbolu tym zawarta jest pewna technika:

Mówi ona, że poprzez konsekwentną i długo trwającą medytację nad niezmienną i duchową rzeczywistością tkwiącą u źródeł wszystkich doświadczeń można osiągnąć najwyższą wiedzę "starego człowieka". Widzimy w tym symbolu drogę poza pozory i ku trwaniu w prawdzie.

Tę wielką Pustkę, wspomnianą przez Dane'a Rudhyara można rozumieć też jako "ciemną noc duszy", o której pisze Gregg Braden w "Tajemnicy zagubionej modlitwy":

We wszelkiego rodzaju relacjach człowiek może mieć skłonność do utrzymywania istniejącego stanu rzeczy dopóki na horyzoncie nie pojawi się coś lepszego. To przywiązanie może wynikać z nieświadomości własnych poczynań bądź ze strachu przed wywołaniem zamętu i zmierzeniem się z niepewną przyszłością. Choć przyczyną takiej postawy może być schemat nieświadomy, mimo wszystko jest to schemat. Czy chodzi o pracę, związek czy styl życia, możemy tkwić w jakimś „podtrzymującym” schemacie, w którym nie jesteśmy naprawdę szczęśliwi, a mimo to, nigdy nikomu uczciwie tego nie powiedzieliśmy. Dlatego choć świat uważa, że nasze życie jest wciąż takie samo, w głębi ducha możemy krzyczeć, domagając się zmiany i odczuwać frustrację, bo nie wiemy, jak podzielić się tą potrzebą ze swoimi bliskimi.
Ten schemat wywołuje negatywizm. Prawdziwe uczucia często przybierają postać napięcia, wrogości a czasem po prostu nieobecności w związku. Codziennie mechanicznie wykonujemy swoją pracę albo żyjemy i mieszkamy z partnerem, emocjonalnie wycofując się gdzieś do odległego świata. Czy mamy problem z szefem, ukochaną osobą, czy nawet z samym sobą, racjonalizujemy, ustępujemy i czekamy, aż pewnego dnia, zupełnie nagle – trach! – coś się wydarza. Pozornie nie wiadomo skąd, to, na co czekaliśmy i czego pragnęliśmy, nagle pojawia się w naszym życiu. Wtedy rzucamy się na to jak wygłodniali. (...)
– Celem tego etapu twojego życia nie jest odzyskiwanie tego, co straciłeś, – zacząłem, – chociaż może tak się stać. To, co sobie stworzyłeś, sięga znacznie głębiej, niż poziom pracy i rodziny. Właśnie obudziłeś w sobie siły, które mogą stać się twoim najpotężniejszym sprzymierzeńcem. Kiedy przejdziesz przez to doświadczenie, – ciągnąłem, – zyskasz nową, niezachwianą pewność siebie. Rozpocząłeś okres, który starożytni nazwali ciemną nocą duszy. (...)
Celem ciemnej nocy duszy jest doświadczenie i uzdrowienie naszych największych lęków. Naprawdę ciekawe w doświadczaniu ciemnej nocy jest to, że ponieważ każdy boi się czegoś innego, to, co jednej osobie wydaje się przerażające, dla innej może nie być niczym szczególnym. (...)
Choć w swoim życiu możemy wielokrotnie przeżywać ciemną noc duszy, pierwszy raz jest zazwyczaj najtrudniejszy. Prawdopodobnie jest też najpotężniejszym czynnikiem prowokującym zmianę. Kiedy zrozumiemy, dlaczego tak bardzo cierpimy, doświadczenie zaczyna nabierać nowego znaczenia. Rozpoznając drogowskazy ciemnej nocy, możemy powiedzieć: „Aha! Znam ten schemat! Tak, to na pewno ciemna noc duszy. Czego zatem mam się teraz nauczyć?”.
Znam ludzi, którzy po uzdrowieniu doświadczeń ciemnej nocy stali się tak silni, że niemal prowokują wszechświat, by przeżyć kolejne. Robią to, bo po prostu wiedzą, że jeśli przeżyli pierwszą ciemną noc duszy, poradzą sobie ze wszystkim. Tylko wtedy, kiedy tym doświadczeniom nie towarzyszy zrozumienie, czym są i dlaczego nam się przytrafiają, możemy na całe lata, a nawet na całe życie, utknąć w schemacie, który będzie dosłownie odbierał nam wszystko to, co cenimy najwyżej, łącznie z samym życiem.
Czy to możliwe, by nieuzdrowione cierpienie mogło skrócić albo wręcz zakończyć życie? Odpowiedź może cię zaskoczyć!

Czwarty i ostatni symbol w tej sekwencji, to Koziorożec 14: Starożytna płaskorzeźba wyrzeźbiona w granicie jest świadkiem dawno zapomnianej kultury. Odpowiada on na pytanie, dlaczego dana sytuacja zaistniała i jakie oferuje możliwości w rozwoju duchowym. Również tutaj warto poznać to, co Dane Rudhyar ma do powiedzenia o tym symbolu. Najdobitniej i najzwięźlej ujął to w tej części swojej interpretacji, którą określa jako "Myśl przewodnią" tego symbolu:

Myśl przewodnia: Wola wydobycia na światło (...) tego, co ma stałą wartość oraz porzucenia tego, co nieistotne.

Możliwość dokonania tego rodzaju świadomego wyboru sygnalizował już pierwszy symbol w tej sekwencji, czyli Baran 14, choć przewidywany w tamtym symbolu efekt był raczej nieudany. Tym niemniej symbol Koziorożec 14 wskazuje, że dane doświadczenie mogło pomóc w dostrzeżeniu, zrozumieniu i rozwiązaniu tego, co symbolizuje Starożytna płaskorzeźba, wyrzeźbiona w granicie (czyli jakiś bardzo silnie i od dawna zakorzeniony schemat), który jest świadkiem dawno zapomnianej kultury (w innych symbolach mówią o tym odniesienia do Biblii i archetypów). Oczywiście na poziomie życia codziennego ta symbolika może odnosić się do wpływów systemu rodzinnego, który stanowi przecież niezwykle silne źródło schematów, którym człowiek poddaje się (nieświadomie) często przez całe życie. Właśnie ich przezwyciężenie może być uznane za największy potencjał duchowy (pojętego jako szansa rozwoju) całego doświadczenia. Lynda Hill pisze:

Symbol ten może również odnosić się do przekonań i samoograniczających postaw, które wyryły się w twoim życiu i obecnie są trudne do wymazania. (...)
Odnosi się to także do zasad obowiązujących w naszej kulturze i do powszechnych praktyk związanych z dziedzictwem jednostki, jak historia rodziny.

Klęska, żaglówka, ogród pragnień, fontanna

Sekwencja 292

Sekwencji 22. stopnia w znakach kardynalnych przyporządkowane są następujące symbole sabiańskie:

CO = Koziorożec 22: Generał spokojnie przyjmujący klęskę.
DOKĄD = Rak 22: Młoda kobieta czekająca na żaglówkę.
JAK = Baran 22: Otwiera się brama do ogrodu wszelkich spełnionych pragnień.
DLACZEGO = Waga 22: Dziecko pojące ptaki przy fontannie.

Na pierwszy rzut oka symbol Koziorożec 22: Generał spokojnie przyjmujący klęskę wydaje się pesymistyczny, ale nie jest to ani jedyna, ani najważniejsza jego interpretacja. Ten symbol mówi m.in. o tym, że człowiek (zbyt) często szczegółowo planuje swoje życie, wydaje mu się, że świetnie wie, co, kiedy, gdzie, jak i z kim będzie dla niego najlepsze i najkorzystniejsze. Przygotowuje się do wyznaczonych sobie zadań tak jak generał do kolejnych bitew, a potem trwa na swoim stanowisku i dosłownie walczy o udowodnienie samemu sobie, że miał/ma rację. Niestety, tego rodzaju traktowanie życia często sprawia, że obrywamy od „losu” (a przynajmniej takie mamy odczucie). W ferworze walki i barykadowania się wśród swoich racji zwykle nie dopuszczamy do siebie myśli, że możemy o czymś nie wiedzieć (a przecież wystarczy jeden czynnik, którego nie bierzemy pod uwagę, a który może zmienić całą sytuację). Taka „waleczna” postawa jest we współczesnym świecie promowana i powszechnie uważana za słuszną – ale czy rzeczywiście taką jest?

Nie znając pełnego obrazu określonej sytuacji, trudno – albo wręcz niemożliwe – jest ocenienie jej we właściwy sposób. Postawa tego rodzaju sprawia, że zamiast iść do przodu, często stoimy w miejscu, broniąc zaciekle swojej pozycji, nawet jeśli sami nie bardzo wiemy, po co (a może nawet nie wiemy, że tego nie wiemy...?). Żeby ruszyć naprzód, czasem trzeba przyznać, że nie miało się racji – a to już wystarczy, żeby większość ludzi uznała się za pokonanych. Niesłusznie. „Walka” z życiem (lub z jakąś jedną określoną sytuacją, np. dotyczącą związku czy miejsca pracy), mająca na celu utrzymanie za wszelką cenę swojej dotychczasowej pozycji, nie jest żadnym zwycięstwem, tylko właśnie klęską. Natomiast „odpuszczenie sobie” i przyzwolenie na własną omylność jest w istocie pierwszym krokiem ku czemuś nowemu – jest to zwykle pierwszy krok w rozwoju.

Porzucenie chęci pełnej kontroli (która i tak jest niemożliwa) na rzecz powierzenia się sile wyższej jest odwróceniem od stanu klęski i ukierunkowaniem na sukces – choć współczesne społeczeństwa Zachodu zwykle uważają, że jest odwrotnie.

Oczywiście nie chodzi o to, żeby nic nie robić, nie planować i tak sobie płynąć przez życie po najmniejszej linii oporu. Dobrym rozwiązaniem jest planowanie i działanie w oparciu o swe plany, pragnienia, potrzeby itd., ale kluczem jest nieprzywiązywanie się do tych planów (tzn. nietrzymanie się ich kurczowo), ale zachowanie elastyczności myślenia i działania. Jeśli obserwujemy siebie i to, co się wokół nas dzieje, to zauważamy „znaki”, które subtelnie bądź bardzo wyraźnie wskazują nam kierunek, w którym warto podążać. Mamy wolną wolę i możemy działać w oparciu o te wskazówki albo nie – ale warto przynajmniej je znać, więc oczy, uszy i intuicja muszą być stale w użyciu Nie zawsze otrzymujemy od losu to, czego chcemy, ale zawsze otrzymujemy to, co jest nam potrzebne.

Koziorożec 22 jako pierwszy symbol w sekwencji opisuje punkt wyjścia: osobę (lub sytuację), która sobie coś „odpuściła” (lub jest w trakcie tego procesu) – a takie wewnętrzne przyznanie, że dana sytuacja już się dla nas skończyła, że odcinamy się od niej i potrzebujemy czegoś innego (nawet jeśli jeszcze nie wiemy, czego dokładnie), zwykle owocuje poczuciem spokoju. Przestajemy się napinać, żeby sprostać wymogom roli „generała” i przyjmujemy „klęskę”, która w istocie okazuje się dla nas... wyzwoleniem. Generał ustępuje ze stanowiska (nie jest już do nikogo i niczego przywiązany) i może odetchnąć pełną piersią, a potem rozejrzeć się za czymś zupełnie innym i ruszyć naprzód.

A jaki jest najwyższy możliwy potencjał tej sytuacji pozornej klęski? Opisuje go Rak 22: Młoda kobieta czekająca na żaglówkę. Najlepszy sposób, w jaki można wykorzystać obecną sytuację generała jest czekanie (i uważna obserwacja) na to, co przyniesie, podpowie i „podrzuci” siła wyższa (różni ludzie w różny sposób rozumieją to pojęcie, ale nie ma to większego znaczenia), czyli „czekanie na żaglówkę” (np. na właściwą propozycję pracy, satysfakcjonujący związek itd.), na którą we właściwej chwili można wsiąść i popłynąć, wykorzystując sprzyjający wiatr i kierując żaglami (swoimi atutami) w taki sposób, żeby dopłynąć tam, gdzie chcemy (czyli odnieść sukces).

Jak można to zrobić? Baran 22: Otwiera się brama do ogrodu wszelkich spełnionych pragnień podpowiada, że aby spełniło się pragnienie sukcesu, musi otworzyć się „brama”. Warto zastanowić się nad tym, czym jest ten ogród spełnionych pragnień. Kluczem jest tu zwrot „spełnione pragnienia” – żeby pragnienia mogły się spełnić, musimy najpierw je sobie uświadomić, a wbrew pozorom, nie jest to wcale takie łatwe, bo chodzi o to, czego NAPRAWDĘ pragniemy... A przyznanie się do tego często jest utrudnione przez liczne mechanizmy obronne. Niestety, często nie pozwalamy sobie na uświadomienie własnych pragnień, bo dążenie do ich spełnienia mogłoby zachwiać podstawami naszego życia, do którego jesteśmy przyzwyczajeni i którego nie chcemy wywracać do góry nogami – a czasem byłoby to potrzebne (nawet jeśli wydaje nam się, że wcale nie...).

Zatem brama do ogrodu spełnionych pragnień otworzyć się może tylko we właściwym momencie – gdy jesteśmy gotowi na przyjęcie skutków spełnienia tych pragnień. Gregg Braden pisze, że ludziom przytrafiają się różne rzeczy (przyjemne i nieprzyjemne) tylko i wyłącznie wtedy, kiedy mają oni WSZYSTKO, czego potrzeba, żeby znieść daną sytuację lub w pełni z niej skorzystać. Warto więc, czekając na swoją żaglówkę, zrobić rachunek sumienia i spróbować określić, czego się naprawdę pragnie w głębi serca, co spełnienie tych pragnień nam przyniesie i czy chcemy to wszystko przyjąć i zrealizować.

Po co takie doświadczenie zaistniało? Na to pytanie odpowiada ostatni symbol w sekwencji, którym jest Waga 22: Dziecko pojące ptaki przy fontannie. Symbol ten podpowiada, że być może ta młoda kobieta, czekająca na swoją żaglówkę, powinna sięgnąć bardzo głęboko w siebie i dotrzeć do swoich dziecięcych pragnień. Niekoniecznie będą one dotyczyć konkretnego zajęcia, pracy itd., woda obecna w tym symbolu wskazuje, że raczej chodzi o potrzeby emocjonalne, które muszą zostać zaspokojone, żeby ten spokój generała mógł zostać utrzymany także po podjęciu nowego działania. Ptaki symbolizują też instynkt – one znakomicie wiedzą, kiedy i w jakim kierunku lecieć, żeby dotrzeć do celu (nawet jeśli nie do końca zdają sobie z tego sprawę), warto więc wzmocnić, „napoić” ten instynkt w sobie (najlepiej zrobi to nasze wewnętrzne dziecko), a dzięki temu i my sami będziemy wiedzieli, w którą stronę, kiedy, dokąd i z kim ruszyć naprzód.

Podsumowując, sekwencja ta mówi, że osiągniemy swój cel, jeśli zostaną spełnione pewne warunki: jeśli nadszedł już odpowiedni czas (nadpłynęła już właściwa żaglówka), jeśli uchyliliśmy już furtkę do swego „ogrodu spełnionych pragnień” i jeśli jesteśmy gotowi na przyjęcie tego, co ta żaglówka i ten ogród mają nam do zaoferowania.

Wdowa, pianista, miecz, mąż stanu

Sekwencja 253

Sekwencji 13. stopnia w znakach zmiennych przyporządkowane są następujące symbole sabiańskie:

CO = Strzelec 13: Przeszłość wdowy wychodzi na jaw.
DOKĄD = Bliźnięta 13: Pianista o światowej sławie daje koncert.
JAK = Ryby 13: Miecz, używany w wielu bitwach, leży obecnie w muzeum.
DLACZEGO = Panna 13: Potężny mąż stanu opanowuje stan histerii politycznej.

Symbol Strzelec 13: Przeszłość wdowy wychodzi na jaw, będąc punktem wyjścia dla całej sekwencji sabiańskiej, wyraźnie wskazuje na konieczność rozliczenia się z przeszłością: żeby zrobić krok do przodu, trzeba najpierw zrobić dwa do tyłu. Na rodzaj przeszłych doświadczeń, z jakimi powinniśmy się uporać, zanim pomyślimy o zrobieniu kroku naprzód, wskazuje w tym symbolu „wdowa” i wszelkie łączące się z tą postacią konotacje. Przede wszystkim symbolizuje ona jakiegoś rodzaju rozstanie bądź stratę, przy czym niekoniecznie trzeba rozumieć ten element symbolu sabiańskiego dosłownie, jako śmierć bliskiej osoby. Równie dobrze mogło chodzić o konieczność porzucenia jakiegoś stylu życia, przyjaciół, bądź rozstanie z pewnym wyobrażeniem siebie lub kogoś dla nas ważnego. Zdarzenie to, w połączeniu z żalem po stracie, z którym sobie nie poradziliśmy, wywołało silny wstrząs emocjonalny i mogło stać się źródłem głębszych i długotrwałych problemów emocjonalnych i/lub psychicznych, takich jak lęk separacyjny, który obecnie może stanowić poważną (a często nieuświadomioną) przeszkodę we wszelkiego typu sytuacjach, kiedy to musimy się z czymś lub z kimś rozstać. Automatyczną reakcją staje się wówczas niechęć do zmiany statusu znajomej sytuacji bądź relacji oraz lęk przed wstrząsem, jaki może taka zmiana przynieść. W konsekwencji kurczowo trzymamy się tego, co znamy, a gdy los zmusza nas do rozstania się z czymś lub kimś, skupiamy się na przeszłości i opłakujemy stratę, nie dopuszczając myśli o szansie, jaką taka zmiana może nam przynieść. Oczywiście, żal po stracie kogoś lub czegoś ważnego jest całkowicie naturalny i trzeba pozwolić sobie na jego przeżycie w pełni. Nie należy go w sobie tłumić i udawać, że nic się nie stało, bo to właśnie w ten sposób zagnieżdża się w naszej podświadomości i zmusza nas później do niezrozumiałego sabotowania samego siebie, uniemożliwiając pogodzenie się z naturalnym cyklem życia i śmierci, początku i końca, zysku i straty. Główna postać w tym symbolu jest przedstawiona jako „wdowa”, co wskazuje na sferę powiązań rodzinnych i relacji osobistych, w tych właśnie sferach życia warto się zagłębić, w poszukiwaniu źródeł traumy, której skutki utrzymują się w warstwie podświadomej aż do chwili obecnej.

Kolejną kwestią, na którą należy zwrócić uwagę przy rozpatrywaniu symbolu Strzelec 13 w pozycji CO, jest element tajemnicy. Fakt, że „przeszłość wychodzi na jaw”, stanowi wskazówkę, dzięki której możliwe stanie się porzucenie roli wdowy, opłakującej swą stratę i pogrążonej w przeszłości, w „królestwie umarłych”, oraz wkroczenie z powrotem do „królestwa żywych”, do pełnego przeżywania teraźniejszości i świadomego budowania przyszłości. Wskazówka ta wydaje się prosta, jednak jej zastosowanie może wymagać odwagi.

Przeszłość opisywana w tym symbolu może, tak jak wspominałem powyżej, odnosić się do doświadczenia, które uległo zatarciu w naszej pamięci, choć wciąż wywiera na nas swój destrukcyjny wpływ – w takiej sytuacji wpływ ten stanowi tajemnicę dla nas samych, dopóki go sobie nie uświadomimy. Jednak tajemnica, o której mowa w symbolu Strzelec 13 może również odnosić się do sekretu dobrze nam znanego, a który nosimy w sobie jako brzemię, bojąc się jego ujawnienia przed światem. Lęk przed ujawnieniem go sprawia, że otaczamy się murem przed światem zewnętrznym, skutkiem czego nie jesteśmy w stanie zrobić kroku naprzód. Takim strzeżonym sekretem może być coś, co zrobiliśmy, coś co nam zrobiono albo to, kim się czujemy. Strach, poczucie winy i wstyd – to najwięksi wrogowie prawdy w naszym życiu. Z ich powodu izolujemy się od swego prawdziwego Ja, otaczając się murem nieświadomości, ułudy i kłamstw, którymi ranimy siebie i innych, dopóki nie „złożymy broni”, uświadamiając sobie prawdę.

W symbolu Strzelec 13 wdowa jest ukazana jako postać samotna – najpierw sama musi coś odkryć i/lub pogodzić się z czymś, by móc wykorzystać w pełni potencjał tego symbolu. Ilustruje go kolejny symbol w tej sekwencji – Bliźnięta 13: Pianista o światowej sławie daje koncert. Samotna i udręczona wdowa z poprzedniego symbolu uświadomiła już sobie, co było przyczyną jej poczucia straty, bólu i nieszczęścia. Teraz stała się pianistą – artystą – który opowiada innym swoją historię. Nie używa jednak do tego celu słów, lecz muzyki, bo nie chodzi mu właściwie o opisanie wydarzeń, ale o wyzwolenie i przekazanie uczuć i emocji, które się z nimi wiążą. To, co przez długi czas było ukrywane – świadomie bądź nieświadomie – teraz może wreszcie zostać uwolnione, tym samym ostatecznie uwalniając wdowę od destrukcyjnych skutków jej przeszłości. Pianiście-wdowie w symbolu Bliźnięta 13 nie wystarczy już jednak samo uświadomienie sobie prawdy, bo żeby wykorzystać w pełni potencjał całego doświadczenia, prawda musi zostać w jakiejś formie ujawniona na szerszym forum – niekoniecznie przed całym światem, lecz w obliczu osób, które zechcą jej wysłuchać, a także odczuć i docenić wagę jej wyznania. Wbrew pozorom takich ludzi może być bardzo wielu, na co wskazuje „światowa sława” pianisty – na jego koncerty przychodzi wiele osób, szukając w nich inspiracji, która wzbogaci ich życie.

Często właśnie to, co było źródłem naszego największego bólu, gdy już zostanie uleczone, staje się naszym cennym darem dla świata. Jeśli jesteśmy w stanie wyrazić się poprzez jakąś formę sztuki, możemy trafić do większej grupy i przekazać emocjonalne sedno tego, z czym dane nam było się uporać. To, co uważaliśmy za swą słabość, teraz będzie mogło stać się naszą siłą – największym i najcenniejszym talentem, poprzez który na nowo określimy własną pozycję w swoim otoczeniu – już nie jako ktoś, kogo wartość wyznaczana jest w społeczeństwie na podstawie więzi z innymi (wdowa), lecz jako jednostka wartościowa sama w sobie (sławny pianista).

Aby jednak możliwe stało się „koncertowanie”, czyli dzielenie się swoimi emocjami i uczuciami z innymi, trzeba najpierw się „rozbroić”, wreszcie przestać się ranić lekceważeniem siebie i odłożyć broń „do muzeum”, tak jak sugeruje kolejny symbol w tej sekwencji, Ryby 13: Miecz, używany w wielu bitwach, leży obecnie w muzeum. Miecze symbolizują w Tarocie konflikty, poziom umysłu i ego – łatwo więc dostrzec przesłanie zawarte w tym symbolu sabiańskim. Żeby odkryć, ujawnić i móc dzielić się z innymi swoim prawdziwym Ja, swoją prawdą i swoim talentem, należy najpierw porzucić dotychczasowy sposób istnienia – przestać ranić siebie i innych, uwikłanych w „przeszłość wdowy”. Pozbycie się strachu, poczucia winy i wstydu przed ujawnieniem prawdy, porzucenie poziomu ego i rozwinięcie swego prawdziwego Ja, wymaga jednak zaufania do tego procesu i wiary w to, że złożenie broni okaże się słuszniejsze, niż ciągłe bronienie swych „starych pozycji”.

Ostatni symbol w tej sekwencji ukazuje etap własnego rozwoju, na jakim możemy się znaleźć, jeśli zdołamy w pełni wykorzystać potencjał doświadczenia opisywanego przez tę sekwencję, a najdobitniej ujętego w symbolu Bliźnięta 13 (Światowej sławy pianista). Tym ostatnim symbolem jest Panna 13: Potężny mąż stanu opanowuje stan histerii politycznej. Ten „potężny mąż stanu” to nikt inny, jak sama „wdowa” z pierwszego symbolu w tej sekwencji, która odkryła swoją przeszłość, zaufała nadchodzącym zmianom, burząc mur nieświadomości oraz odrzucając „miecz” ego i ujawniła światu swe prawdziwe Ja, stając się własnym przywódcą i panem siebie – w ten właśnie sposób zdołała opanować te destrukcyjne energie, które dotąd ją więziły, krępując strachem, poczuciem winy i/lub wstydem. Ten symbol wskazuje, że celem całego doświadczenia jest wyzwolenie się z przeszłości i opanowanie jej – odważnie stawiając jej czoło, a nie broniąc się przed jej ujawnieniem „mieczem” ego i otaczając się murem nieświadomości, co w istocie tylko pogłębia i umacnia jej destrukcyjny wpływ.

Sąsiedzi, koniczyna, dezerter, dojrzała kobieta

Sekwencja 213

Sekwencji 3. stopnia w znakach stałych przyporządkowane są następujące symbole sabiańskie:

CO = Skorpion 3: Sąsiedzi pomagają w budowie domu w małej wiosce.
DOKĄD = Byk 3: Naturalne stopnie wznoszące się ku trawnikowi z kwitnącą koniczyną.
JAK = Wodnik 3: Dezerter z marynarki wojennej nagle uświadamia sobie wyłaniającą się prawdę: wolność nigdy nie jest rezultatem kompromisu.
DLACZEGO = Lew 3: Dojrzała kobieta, idąca z duchem czasu, ma przycinane włosy na pazia.

Pierwszym symbolem w tej sekwencji jest Skorpion 3: Sąsiedzi pomagają w budowie domu w małej wiosce. Ilustruje on sytuację obecną związaną z zadanym pytaniem – najwidoczniej trwa „budowa domu”. Warto przyjrzeć się bliżej temu centralnemu aspektowi Skorpiona 3. Dom jest symbolem człowieka (w tym przypadku osoby zadającej pytanie): jego wnętrza, struktur psychicznych, emocjonalnych i duchowych oraz podstawowych potrzeb, w tym poczucia bezpieczeństwa i stabilizacji, czerpanych z faktu posiadania schronienia i stałego miejsca w świecie. Budowa domu odbywa się zwykle zgodnie z określanym planem, co w odniesieniu do wnętrza człowieka kojarzyć się może ze słowami Carla Junga: „To co się jakiejś osobie przydarza jest charakterystyczne właśnie dla niej. Można sobie człowieka wyobrazić jako formę i elementy - wszystkie pasujące. Wraz z upływem życia, po kolei, wpadają one w miejsca przeznaczone im wcześniej pewnym planem”. Warto też zwrócić uwagę na fakt, że budowa tego domu nie odbywa się w odizolowanym miejscu, samotni, ale wśród ludzi (wioska) i z ich pomocą (sąsiedzi). Symbol ten stanowi obraz tworzenia siebie, składania siebie w spójną całość, a celem tej „budowy” jest stanie się pełnoprawnym członkiem społeczności. Innymi słowy po okresie „analizy” (zbieranie elementów – doświadczeń, przemyśleń itd. - do budowy domu) nastał czas „syntezy” i teraz z tych zgromadzonych materiałów (które dotąd mogły wydawać się przypadkowe i niepowiązane ze sobą) zaczyna wyłaniać się spójny i coraz pełniejszy obraz własnej osoby, swoich priorytetów, praw, rzeczywistych możliwości i potrzeb. Docenia się przy tym rolę innych, uświadamiając sobie, że samodzielnie nie da się zbudować relacji – do związku potrzeba dwóch osób i obie ponoszą jednakową odpowiedzialność za to, co zbudują.

Kolejny symbol w tej sekwencji wskazuje najwyższy potencjał tej budowy. Dom był budowany w „małej wiosce”, która symbolizowała środowisko dość zamknięte, ale też i panujące w nim relacje są bliskie. Jeśli symbol wioski odnieść do sfery związków partnerskich, to wyłania się obraz relacji bardzo intymnej, w której obie osoby wspierają się, poświęcając sobie wzajemnie czas i energię. Zbudowanie w sobie takiej wizji i nadanie jej mocy jest pierwszym krokiem do stworzenia takiej relacji z drugą osobą. Symbol Byk 3: Naturalne stopnie wznoszące się ku trawnikowi z kwitnącą koniczyną, jako obecnie najwyższy możliwy do osiągnięcia potencjał, jest optymistyczną wizją dalszego rozwoju (schody symbolizują wysiłek) prowadzącego wprost ku czemuś lepszemu (trawnik z kwitnącą koniczyną). Oczywiście, można pozostać u dołu schodów (w swoim domu w małej wiosce), ale brak rozwoju grozi stagnacją – odnosi się to zarówno do rozwoju osobistego każdego z partnerów, jak i do rozwoju ich relacji. To, co u dołu schodów, w wiosce, zapuściło korzenie i wyrosło, teraz powinno rozkwitnąć, jak koniczyna w symbolu Byk 3. Jest to całkowicie naturalny cykl rozwoju, tak jak naturalne są stopnie w tym symbolu.

Następny symbol podpowiada, jak osiągnąć cel, jak „zbudować dom” (czyli poukładać siebie i stworzyć związek) oraz dotrzeć do „kwitnącej koniczyny” (czyli dopełnić cykl poprzez dalszy – już wspólny – rozwój). Symbolem tym jest Wodnik 3: Dezerter z marynarki wojennej nagle uświadamia sobie wyłaniającą się prawdę: wolność nigdy nie jest rezultatem kompromisu. Mówi on, że nikt nie może być naprawdę wolny, jeśli zgadza się na kompromisy, czyli poświęca siebie, to kim jest, kim chce się stawać. Widać to w postaci żołnierza – kogoś, kto podporządkował się jakimś przepisom, oddał się jakiemuś celowi i poświęcił siebie, wstępując w szeregi wojska i stając się jednym z wielu, trybikiem w maszynie. Dezerter to żołnierz, który w pewnym momencie uświadomił sobie, że ani cel, któremu służył, ani sposób, w jaki próbował go osiągnąć, nie są jego własnymi. To nie jego „pieśń duszy”. Wcześniej tego nie dostrzegał, ale kiedy już zdał sobie z tego sprawę, pozostało mu jedno: dezercja, porzucenie wcześniejszych zobowiązań na rzecz szczerości i uczciwości wobec samego siebie – nawet za cenę odrzucenia przez dotychczasowych „swoich”. Opuszcza swój statek i zmienia kurs swego życia – tym razem wyznaczając go samodzielnie, choć z pomocą „sąsiadów” (nowych „swoich”) z symbolu Skorpion 3. Sytuację przedstawioną w tym symbolu warto odnieść zarówno do etapu przed rozpoczęciem „budowy domu w małej wiosce” (Skorpion 3), jak i do etapu po jej zakończeniu. Takiej dezercji możemy dokonywać wielokrotnie w ciągu swego życia, jeśli wymaga tego od nas proces naszego rozwoju. W takim ujęciu dezerter nie jest tchórzem, którym chcą go widzieć osoby pozostające na tym etapie rozwoju, który dezerter porzuca. W takiej sytuacji odwagi wymaga pozostanie wiernym sobie, swojemu procesowi ewolucji, który powinien przecież trwać przez całe życie. Czasem trzeba przyznać się do błędu i ruszyć dalej, nawet jeśli oznacza to odrzucenie nas przez dotychczasowych sojuszników i sprzymierzeńców (sam dezerter nie odrzuca swoich kompanów-żołnierzy, to raczej oni odrzucają jego, wybierając pozostanie w strukturach wojska, z których „dezerter” już wyrósł). W tym miejscu kluczową kwestią staje się to, czy ktoś zdecyduje się na wspólną z nim „ucieczkę”, innymi słowy, czy w tej „małej wiosce”, w której żołnierz i jego kompani (sąsiedzi) budowali dom, znajdzie się ktoś, kto tak jak „dezerter” uświadomi sobie, że nadszedł czas na przejście do następnego etapu rozwoju i razem z nim wyruszy „naturalnymi stopniami wznoszącymi się ku trawnikowi z kwitnącą koniczyną”. Jeśli tak – stworzą związek oparty na prawdziwej wolności, a jeśli nie, „dezerter” i tak pójdzie swoją drogą, by poszukać szczęścia gdzieś indziej. Wolność nigdy nie jest bowiem rezultatem kompromisu.

Ostatni symbol w tej sekwencji, czyli Lew 3: Dojrzała kobieta, idąca z duchem czasu, ma przycinane włosy na pazia, wskazuje cel doświadczenia opisywanego przez tę sekwencję. W gruncie rzeczy powtórzone (i podkreślone) jest tutaj to, co sygnalizowane było już w drugim symbolu tej sekwencji (Byk 3): konieczność zmiany, zrobienia kroku do przodu, pójścia z duchem czasu i wystąpienia przed szereg. Przedstawiona w tym symbolu kobieta jest „dojrzała”, a zatem nadszedł dla niej właściwy moment, by podjąć i zrealizować jakąś ważną dla siebie decyzję, dokonać przełomu. Podobnie, jak w symbolu Byk 3, do celu wiodły „naturalne schody” (czyli droga wynikająca z naturalnej kolei rzeczy), tak i w tym symbolu kobieta „idzie z duchem czasu”. Pewien etap w jej życiu dobiegł końca i poczuła, że dojrzała do kolejnego, więc odchodzi z „małej wioski” i jako „dezerter” wchodzi na „naturalne stopnie wznoszące się ku trawnikowi z kwitnącą koniczyną”. W jaki sposób to robi? Postanawia „przyciąć włosy na pazia”, a zatem zmienia coś w sobie, dostosowuje do nowych czasów, nowej sytuacji, nowych potrzeb i wymagań. Transformację zaczyna od wyglądu zewnętrznego, zmienia się wizualnie, tym samym informując świat, że staje się kimś innym, niż wydawała się być dotąd. To co „dezerter” uświadomił sobie na temat własnej ewolucji wewnętrznej, „dojrzała kobieta” uwidacznia w swoim wyglądzie zewnętrznym. Od tej chwili, tak wyraźnie zaznaczonej, postanawia być sobą i żyć swoim życiem. Zamiast, jak dotąd, podążać za tłumem (wojskiem, małą wioską), postanawia zaprezentować własny styl, pokazać, co jej w duszy gra. Uświadamia sobie, że nie może i nie chce już dłużej poddawać się takiemu życiu, jakie dotąd znała i aprobowała bądź jakiemu się bezwolnie poddawała. Postanawia, że czas zacząć żyć na własny rachunek, własnym życiem. Czuje, że potrzebuje wolności nawet jeśli będzie musiała przeciąć jakieś więzy, może nawet takie, którym kiedyś dobrowolnie się poddała. Jeśli ma pozostać w związku partnerskim (lub go stworzyć), musi to być związek, w którym każde z partnerów pozostaje wolnym – z własnej woli towarzysząc sobie wzajemnie i wspierając się w rozwoju. Jeśli jednak stagnacja będzie ograniczać naturalny proces rozwoju partnerów, związek w naturalny sposób przestanie istnieć.

Flaga, dmuchacze szkła, choinka, dentysta

Sekwencja 309

Sekwencji 9. stopnia w znakach stałych przyporządkowane są następujące symbole sabiańskie:

CO = Wodnik 9: Flaga przekształcająca się w orła.
DOKĄD = Lew 9: Dmuchacze szkła formują piękne kształty swoim kontrolowanym oddechem.
JAK = Byk 9: Bożonarodzeniowa choinka jest przyozdobiona i lśni w ciemności.
DLACZEGO = Skorpion 9: Dentysta bardzo zajęty pracą.

Bardzo twórczy impuls/potrzeba, którego symbolem jest Wodnik 9: Flaga przekształcająca się w orła, oznacza, że nadszedł czas, kiedy coś, co dotąd istniało w nas jedynie jako idea – pielęgnowane pragnienie, nadzieja albo tłumiona obawa, niepokój – zaczyna domagać się wyrażenia, skrystalizowania i pokazania światu, krótko mówiąc: manifestacji fizycznej. Czasem działania twórcze i/lub artystyczne mogą stanowić pierwszy krok w realizacji potencjału, jaki zawiera w sobie ta sekwencja sabiańska. Jak wiadomo, symbole sabiańskie odnoszą się w gruncie rzeczy do procesów wewnętrznych, których celem jest ciągły rozwój człowieka. Zatem można się spodziewać, że również w tym przypadku tak jest: potrzeba wyrażenia części siebie w konkretny i namacalny sposób w świecie fizycznym prowadzi do działań twórczych po to, żeby „przejrzeć się” w ich efektach jak w lustrze i wyraźniej zobaczyć tę cząstkę siebie, która pragnie się ujawnić – czymkolwiek jest.

Najwyższym potencjałem tego etapu jest plastyczne kreowanie „na gorąco” tej cząstki siebie, tak jak robią to dmuchacze szkła w symbolu Lew 9: Dmuchacze szkła formują piękne kształty swoim kontrolowanym oddechem. Mając jakiś cel, jakieś przeczucie tego, co w nas drzemało i właśnie się budzi, próbujemy nadać mu określony kształt, NAZWAĆ tę cząstkę siebie, ale trudno jest to zrobić, pracując „na otwartym sercu”, bo płynność i plastyczność materiału (idea), na którym pracujemy i nieuchwytność narzędzia (oddech/duch) nie ułatwiają procesu materializacji. Tym niemniej jest on możliwy dzięki „kontrolowanemu oddechowi”, a więc niezbędny jest odpowiednio wypracowany „warsztat”, umiejętności, bo samo „natchnienie”, impuls, choć ważne, to jednak nie wystarczy, by przekroczyć próg namacalności.

Choinka lśniąca w ciemności z symbolu Byk 9: Bożonarodzeniowa choinka jest przyozdobiona i lśni w ciemności podpowiada, jak najskuteczniej możemy zrealizować ten potencjał, czyli wypracować sobie „warsztat” i nadać idei (flaga) realny kształt (orzeł). Spełnione muszą być dwa warunki, opisywane w tym symbolu przez słowa „choinka” oraz „w ciemności”. Wskazują one na potrzebę skupienia się na swoim wzroście/rozwoju wewnętrznym, kosztem wszystkiego innego (ciemność wokół choinki). Oczywiście, fakt, że choinka jest „bożonarodzeniowa”, ma również swoje znaczenie: takie potężne skupienie jest ważne i potrzebne, żeby osiągnąć cel (wniknąć w siebie), ale nie powinno trwać zbyt długo (sezon świąteczny jest ograniczony), bo odłożenie na bok innych aspektów życia nie powinno przyczynić się do ich zaniedbania. Po spełnieniu tych 2 warunków (całkowite lecz chwilowe skupienie na tym, co w domaga się w nas manifestacji) możliwe będzie wydobycie ze swego wnętrza światła i „lśnienie”, opisane w symbolu Byk 9.

Celem tego doświadczenia w naszym życiu jest właśnie zajęcie się tą cząstką siebie samych, która domaga się uwagi (jak ząb w symbolu Skorpion 9: Dentysta bardzo zajęty pracą) i uzdrowienia jej. Ważna w tym procesie jest diagnoza – określenie i nazwanie tego, CO NAPRAWDĘ domaga się naszej uwagi, bo wtedy będziemy w stanie dokonać prawdziwej przemiany idei w namacalną i zdrową rzeczywistość. Sekwencja ta jest bardzo silnie powiązana z precyzyjnym wyrażeniem siebie w nowy sposób, co w konsekwencji prowadzić może do stania się „bardziej sobą”, dzięki lepszemu uświadomieniu sobie kolejnej cząstki składającej się na pełnię, którą jesteśmy.

Wielkanoc, wulkan, młodzieniec, nabożeństwo

Sekwencja 347

Sekwencji 17. stopnia w znakach zmiennych przyporządkowane są następujące symbole sabiańskie:

CO = CO: Ryby 17: Wielkanocna parada.
DOKĄD = Panna 17: Wybuch wulkanu wzniecający tumany kurzu, strumienie lawy, dudnienie ziemi.
JAK = Bliźnięta 17: Głowa krzepkiego młodzieńca zmienia się w głowę dojrzałego myśliciela.
DLACZEGO = Strzelec 17: Nabożeństwo wielkanocne o wschodzie słońca gromadzi liczny tłum.

Punktem wyjścia jest tutaj symbol Ryby 17: Wielkanocna parada - można się zastanowić, do czego to "wielkanocno-wiosenne wzbudzenie" może doprowadzić, a także jaki najwyższy potencjał w sobie zawiera. Na te pytania dość dosadnie odpowiada symbol Panna 17: Wybuch wulkanu wzniecający tumany kurzu, strumienie lawy, dudnienie ziemi. W końcu, jeśli po okresie "uśpienia" następuje przebudzenie, można spodziewać się takich gwałtownych, głęboko poruszających skutków. Może wydawać się, że budzi się wiosna, ale siła tego przebudzenia może być równa sile budzącego się wulkanu, wstrząsającego podstawami tego, co dotąd uchodziło za niewzruszone. Siła głębi budzi się i zaczyna przejawiać na zewnątrz.

Skoro symbole wskazują, że istnieje tak potężny potencjał, warto się zastanowić, w jaki sposób można go zrealizować, czyli jak budzącej się w nas "wiośnie" nadać moc wulkanu. Na to pytanie odpowiada kolejny symbol w sekwencji, czyli Bliźnięta 17: Głowa krzepkiego młodzieńca zmienia się w głowę dojrzałego myśliciela. Również w tym symbolu można dostrzec element wiosennej rześkości (krzepki młodzieniec, czyli młody człowiek budzący się do nowego etapu w swoim życiu, jakim jest "dojrzałość myśliciela" - to zestawienie przypomina nieco dwie karty Tarota, tj. Głupca (0) i Eremitę (9), a ich wartości numeryczne wskazują też na proces rozwoju od nicości (0) aż do dojrzałości (9)). Warto więc sięgnąć w głąb siebie, aby dotrzeć do pokładów „gorącej lawy”, a następnie dać jej stosowne ujście na zewnątrz.

Jak widać, Bliźnięta 17 wskazują bardzo wyraźnie, że chodzi o przebudzenie wewnętrzne ludzi, na które otrzymujemy szansę co roku, przy ingresie Słońca w znak Barana - kto z tego skorzysta, ten może wiele zyskać; kto nie skorzysta, może poczekać do następnego roku.

I wreszcie trzeci, ostatni symbol w tej sekwencji, tj. Strzelec 17: Nabożeństwo wielkanocne o wschodzie słońca gromadzi liczny tłum. Ten symbol również zawiera wyraźny element "początku", jakim jest wschód słońca, a co więcej, razem z pierwszym symbolem w tej sekwencji stanowi pewną klamrę znaczeniową (oba symbole opierają się na odniesieniu do Wielkanocy). Symbol ten wskazuje na cel przemian zapoczątkowanych w Rybach 17: jeśli uda nam się w pełni wykorzystać dany nam w tym okresie potencjał, to zyskamy szansę na zainspirowanie większych grup do podjęcia podobnego wysiłku ("gromadzi się liczny tłum"). Warto też zauważyć, że i w pierwszym i w ostatnim symbolu tej sekwencji pojawia się tłum – jednak w pierwszym ludzie są raczej w nastroju do zabawy, zaś w ostatnim uczestniczą w nabożeństwie, być może pragnąc (tak jak w symbolu Bliźnięta 17) przemienić się z „krzepkiego młodzieńca” w „dojrzałego myśliciela”.


© Copyright by Ryszard Oślizło 2005-2014